<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>oToruniu.net &#187; Historie toruńskie</title>
	<atom:link href="http://otoruniu.net/kategoria/historie-torunskie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://otoruniu.net</link>
	<description>Toruń jego zagadki, ciekawostki i historie…</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 05:58:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Odparcie Szwedów z pod Torunia &#8211; inna wersja</title>
		<link>http://otoruniu.net/odparcie-szwedow-z-pod-torunia-inna-wersja/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/odparcie-szwedow-z-pod-torunia-inna-wersja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Feb 2012 06:29:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=4654</guid>
		<description><![CDATA[(…) W pamiętny dzień 16 lutego r. 1629 miano wieszać, za bezwstydne okradzenie patrycjusza toruńskiego, włóczęgę szwedzkiego, zwanego Szwedką. Skazaniec był już u szczytu drabiny, nad którą wisiała złowroga pętla, i raz jeszcze spojrzał na ziemię, by się z nią na zawsze pożegnać. Nagle krzyknął wielkim głosem: oto ujrzał w kierunku Mokrego liczne wojsko, szykujące [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>(…) W pamiętny dzień 16 lutego r. 1629 miano wieszać, za bezwstydne okradzenie patrycjusza toruńskiego, włóczęgę szwedzkiego, zwanego Szwedką. Skazaniec był już u szczytu drabiny, nad którą wisiała złowroga pętla, i raz jeszcze spojrzał na ziemię, by się z nią na zawsze pożegnać. Nagle krzyknął wielkim głosem: oto ujrzał w kierunku Mokrego liczne wojsko, szykujące się do szturmu. Na krzyk Szwedzi: „Szwedzi idą!” wszyscy rzucili się w popłochu ku bramom miasta, zapominając o biednym straceńcu a myśląc tylko o skutecznem przygotowaniu obrony.<br />
Tak, jeżeli mamy wierzyć dawnym podaniom, dzięki złodziejowi skazanemu na śmierć został Toruń uratowany od niespodziewanego napadu Szwedów. Szturm wojsk szwedzkich odparto, a Szwedkę w uznaniu jego zasługi ułaskawiono.<br />
Niedoszły wisielec długie lata jeszcze żył w Toruniu i błogosławił cudowny traf, który go zaprowadził na Wiesiołki, miejsce kaźni unikniętej szczęśliwie, z wielkim pożytkiem dla miasta.<br />
<strong>Marian Sydow</strong>, <em>Najciekawsze osobliwości m. Torunia z dawnych i nowszych czasów</em>, Toruń 1933</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/odparcie-szwedow-z-pod-torunia-inna-wersja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odparcie Szwedów z pod Torunia</title>
		<link>http://otoruniu.net/odparcie-szwedow-z-pod-torunia/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/odparcie-szwedow-z-pod-torunia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 15:53:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=4649</guid>
		<description><![CDATA[Zapomniana rocznica 16 lutego Ku pokrzepieniu ducha Toruńczyków, warto wspomnieć dawne dzieje. Trzysta lat temu z górą Szwedzi wpadają na Pomorze, a w pośpiesznym marszu dążą do Torunia. Niebezpieczeństwo wielkie, bo na czele hufców sam feldmarszałek Wrangel. Dziwnemu wypadkowi zawdzięcza wówczas Toruń skuteczny opór przeciwko Szwedom. Otóż 16. lutego 1629, o godzinie 10 z rana, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Zapomniana rocznica 16 lutego</strong></em></p>
<p>Ku pokrzepieniu ducha Toruńczyków, warto wspomnieć dawne dzieje. Trzysta lat temu z górą Szwedzi wpadają na Pomorze, a w pośpiesznym marszu dążą do Torunia. Niebezpieczeństwo wielkie, bo na czele hufców sam feldmarszałek Wrangel.<br />
Dziwnemu wypadkowi zawdzięcza wówczas Toruń skuteczny opór przeciwko Szwedom. Otóż 16. lutego 1629, o godzinie 10 z rana, kat wiesza Szweda, skazanego na śmierć za kradzież (miejsce stracenia znajdowało się przy Gerechtes Thor, na końcu Prostej, gdzie straż pożarna). Wtem, z wysokości drabiny szubienicznej, kat spostrzega zastępy szwedzkie w pobliżu Mokrej (rzeczka, zwana dziś: Bacha).<br />
Przerażony, ale przytomny woła co sił: Chroń się, kto może, do miasta! Zaledwie w największym popłochu i pośpiechu zamknięto bramy, Herman Wrangel, na czele 8000 wojska, wpada na szańce, zabiera sześć starych żelaznych dział i żąda na piśmie poddania się miasta, grożąc, w razie odmowy, wysadzeniom w powietrze bramy św. Katarzyny.<br />
Toruńczycy nie ulękli się strasznego feldmarszałka. Bronią się do upadłego. Wrangel przerzuca hufce pod bramę Chełmińską, petardą wysadza ją w powietrze, posuwa się naprzód z takim impetem, że już zastępy jego opanowują barbakan.<br />
Krótki jego triumf. Dzielni Toruńczycy odpierają wojsko Wrangla, kładąc trupem 430 żołnierzy.<br />
W tym czasie obywatele toruńscy podpalają piękne przedmieście i most Chełmiński, aby uratować miasto.<br />
Z pomocą Boża i dzięki nieustającemu ogniowi armatniemu, Szwedów ani znaku pod Toruniem już 18. lutego 1629. Tydzień później, 26. 2., miasto obiera Fryderyka von Rossen jako dowódcę wojennego (Kriegs-Obristen).<br />
Gdańszczanie przysyłają 8. marca 212 żołnierzy, jako pomoc w razie ponownego napadu Szwedów. Nie musiała to być elita wojska, gdyż po trzech tygodniach odesłano wojaków gdańskich z powodu ich niekarności.<br />
Nie próżnuje Toruń, nie spoczywa na laurach po zwycięstwie świetnem. Fryderyk von Rossen przygotowuje do odparcia Szwedów w przyszłości i miasto i ludzi. Sypie się wały i szańce przed brama św. Jakóba, przed bramą Starotoruńską. Obywatele tak oddani wyłącznie przygotowaniom do obrony, że nie kończą nawet budowy kościoła św. Wawrzyńca, oddając się ćwiczeniom wojennym.<br />
Król Zygmunt III daje wówczas dowody wielkiej dbałości o Toruń. Przybywa do stolicy Pomorza z obozu polskiego, 25. sierpnia, mimo że w Toruniu szerzy się w straszny sposób morowa zaraza (Ludzie padają jak muchy. Osób 2363 umarło na dżumę 1629, w mieście samem).<br />
Po sześciu dniach monarcha wraca do Warszawy, a królewicz (późniejszy król polski Władysław IV) zjeżdża do Torunia 1. września Widać zastaje wszystko w porządku, bo już 4 września opuszcza miasto, aby połączyć się ze swoim ojcem.<br />
W roku następnym, 1630, 16. lutego, Rada uchwala dziękczynny obchód uroczysty na pamiątkę Boskiego ratunku i opieki nad Toruniem w czasie najazdu Szwedów w r. 1629, 16. lutego.<br />
Jak podaje w Pamiętniku Henryk Stroband (ówczesny toruński burmistrz) uchwała ta brzmi: Z powodu rocznicy dwukrotnej potrzeby, tj. napadu szwedzkiego i strasznego pożaru Torunia, 16 lutego 1620, z których to imprez Toruń cudownie uratowany, prosimy Boga, aby odbywał się uroczysty obchód co roku, w dniu 16. lutego na podziękowanie za odebrane łaski<br />
Ile razy rocznicę tę święcono, „Toruńska Kronika” o tem nie wspomina.<br />
Zernecke nadmienia tylko o wybiciu pamiątkowego medalu złotego i srebrnego z wyobrażeniem płonącego miasta i z napisom na awersie wokoło: <strong>„Fides et Constantia per ignem probata”</strong>; na rewersie u góry herb Torunia, a pod nim napis: <strong>„Thorunia hostiliter oppugnata et Dei auxilio fortiter a Civibus defensa die 16 Febr. Anno 1629”</strong>.<br />
Każdy członek magistratu i Rady Miejskiej otrzymał wówczas taki medal na wieczną rzeczy pamiątkę.<br />
Medal taki przechowuje się w tutejszem muzeum miejskiem.<br />
<em>Słowo Pomorskie, luty 1932 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/odparcie-szwedow-z-pod-torunia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmiary kościoła św. Jakuba</title>
		<link>http://otoruniu.net/rozmiary-kosciola-sw-jakuba/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/rozmiary-kosciola-sw-jakuba/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 07:20:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=4631</guid>
		<description><![CDATA[Długość toruńskiego kościoła św. Jakuba od drzwi głównych do tylnej ściany prezbiterium wynosi 50 m, w tem nawa liczy 33 m, prezbiterium 17 m. Szerokość wszystkich trzech naw wynosi 30 m, szerokość prezbiterium 8,5 m. Powierzchnia kościoła wynosi 1134,5 m. kw. Jeżeli liczyć na 1 m. kw. powierzchni 3 miejsca siedzące wzgl. 5 miejsc stojących, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Długość toruńskiego kościoła św. Jakuba od drzwi głównych do tylnej ściany prezbiterium wynosi 50 m, w tem nawa liczy 33 m, prezbiterium 17 m. Szerokość wszystkich trzech naw wynosi 30 m, szerokość prezbiterium 8,5 m. Powierzchnia kościoła wynosi 1134,5 m. kw. Jeżeli liczyć na 1 m. kw. powierzchni 3 miejsca siedzące wzgl. 5 miejsc stojących, to kościół św. Jakuba mógłby pomieścić 3400 osób siedzących względnie 5570 stojących. Po odliczeniu miejsca na filary, ołtarze i ławki wypadnie, że w kościele może się pomieścić równocześnie 4675 osób stojących i 600 siedzących, czyli razem 5275. Jak na nasze polskie stosunki jest to liczba wcale pokaźna. Dla porównania nadmieniamy, że bazylika św. Piotra w Rzymie, która jest największym kościołem na świecie, pomieścić może 75 tysięcy osób. Za największy kościół w Polsce uchodzi kościół pocysterski, obecna katedra w Pelplinie na Pomorzu.<br />
<em>Słowo Pomorskie, styczeń 1933 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/rozmiary-kosciola-sw-jakuba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żyrandol z Dworu Artusa dla kościoła na Mokrem</title>
		<link>http://otoruniu.net/zyrandol-z-dworu-artusa-dla-kosciola-na-mokrem/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/zyrandol-z-dworu-artusa-dla-kosciola-na-mokrem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 07:56:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=4538</guid>
		<description><![CDATA[Na jednem z ostatnich swoich posiedzeń magistrat toruński uchwalił ofiarować parafii Chrystusa Króla na Mokrem wielki żyrandol, który wisiał w dużej sali Dworu Artusa przed jej odnowieniem. Był to żyrandol stary, rówieśnik Dworu Artusa, budowany dla lamp gazowych. Oprócz gruntownego odnowienia konieczną będzie także zamiana lamp gazowych na elektryczne. W ten sposób ubogi kościół Mokrzański, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na jednem z ostatnich swoich posiedzeń magistrat toruński uchwalił ofiarować parafii Chrystusa Króla na Mokrem wielki żyrandol, który wisiał w dużej sali Dworu Artusa przed jej odnowieniem.<br />
Był to żyrandol stary, rówieśnik Dworu Artusa, budowany dla lamp gazowych. Oprócz gruntownego odnowienia konieczną będzie także zamiana lamp gazowych na elektryczne.<br />
W ten sposób ubogi kościół Mokrzański, będący dopiero „na dorobku”, zyskuje bogatą ozdobę a żyrandol ten, z którego miasto nie miałoby już żadnego pożytku, jaśnieć będzie jeszcze mnóstwem świateł na chwałę Bożą.<br />
Uchwała magistratu wymaga jeszcza zatwierdzenia przez Radę Miejską, z czem oczywiście żadnych trudności nie będzie.<br />
<em>Słowo Pomorskie, grudzień 1933 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/zyrandol-z-dworu-artusa-dla-kosciola-na-mokrem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szubienica w Toruniu</title>
		<link>http://otoruniu.net/szubienica-w-toruniu/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/szubienica-w-toruniu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 21:35:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=4351</guid>
		<description><![CDATA[W dniu 2 listopada br. przed trybunałem doraźnym w Toruniu odbędzie się rozprawa, pierwsza w Toruniu w trybie doraźnym przeciwko Schülkemu i Klamczyńskiemu, oskarżonym o szereg napadów zbrojnych i zabójstwo (w pow. chełmińskim). Ponieważ obwinionym grozi kara śmierci a wyrok sądu doraźnego musi być wykonany w przeciągu 24-ch godzin, czynione są już obecnie przygotowania do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dniu 2 listopada br. przed trybunałem doraźnym w Toruniu odbędzie się rozprawa, pierwsza w Toruniu w trybie doraźnym przeciwko Schülkemu i Klamczyńskiemu, oskarżonym o szereg napadów zbrojnych i zabójstwo (w pow. chełmińskim). Ponieważ obwinionym grozi kara śmierci a wyrok sądu doraźnego musi być wykonany w przeciągu 24-ch godzin, czynione są już obecnie przygotowania do egzekucji, która miałaby być dokonaną na dziedzińcu okrąglaka. W związku z tem sprowadzoną już została do Torunia szubienica.<br />
Wiadomość o tem przeniknęła już do szerszego ogółu a nieorjentująca się w stanie rzeczy stugłosa fama połączyła fakt sprowadzenia szubienicy ze sprawą matki i córek Kozłowskich, skazanych na karę śmierci za zabójstwo ojca w Radowiskach Wielkich. Jak wiadomo, w sprawie Kozłowskich założoną została kasacja do Sądu Najwyższego i dopóki nie zapadnie tam wyrok, nie może być mowy o egzekucji na Kozłowskich.<br />
<em>Słowo Pomorskie,  październik 1931 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/szubienica-w-toruniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożar mostu</title>
		<link>http://otoruniu.net/pozar-mostu/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/pozar-mostu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Mar 2011 05:47:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=3470</guid>
		<description><![CDATA[Zwracamy uwagę publiczności przechodzącej po tutejszym moście drewnianym przez Wisłę, żeby niedopalonych a żarzących się cygar nie rzucano na pokład mostowy a zwłaszcza w szczeliny zapełnione palnemi okruchami słomy i drzewa Wczoraj przechodząc po moście spostrzegliśmy, że w szczelinie takiej się paliło. Przywołana straż mostowa natychmiast ugasiła tlejący ogień, który ze szczeliny wżarł się już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zwracamy uwagę publiczności przechodzącej po tutejszym moście drewnianym przez Wisłę, żeby niedopalonych a żarzących się cygar nie rzucano na pokład mostowy a zwłaszcza w szczeliny zapełnione palnemi okruchami słomy i drzewa Wczoraj przechodząc po moście spostrzegliśmy, że w szczelinie takiej się paliło. Przywołana straż mostowa natychmiast ugasiła tlejący ogień, który ze szczeliny wżarł się już był dosyć głęboko w deski. Powiadano nam że tego roku już trzeci to wypadek.<br />
<em>Gazeta Toruńska, wrzesień 1868 r.</em></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://otoruniu.net/wp-content/uploads/2011/03/001_most-palowy_1871-1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-3473" title="001_most palowy_1871-1" src="http://otoruniu.net/wp-content/uploads/2011/03/001_most-palowy_1871-1.jpg" alt="" width="500" height="348" /></a></p>
<p style="text-align: center;">.</p>
<p>Pożar tej nocy zniszczył w połowie stary drewniany most na Wiśle pod Toruniem. Siła rozhukanego żywiołu była ogromna. Pomimo usilnego ratunku spaliło się sześć przęseł a zatem blisko połowa mostu i dom nadbrzeżny (drewniany), w którym mieścił się poborca myta. — Widok pożaru sięgającego od samej powierzchni wody aż w obłoki olbrzymią łuną, był zarazem przerażający i wspaniały. Przyczyna pożaru do tej chwili jest nam niewiadoma.<br />
<em>Gazeta Toruńska, 3 lipiec 1877 r.</em></p>
<p>Magistrat toruński na posiedzeniu swojem dnia 3 bm. postanowił, ze względu na koszta, zaniechać na razie odbudowania spalonego mostu. Do komunikacyi zatem kołowej i pieszej pozostanie tylko most żelazny.<br />
<em>Gazeta Toruńska, lipiec 1877 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/pozar-mostu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Toruń &#8211; miasto spichlerzy</title>
		<link>http://otoruniu.net/torun-miasto-spichlerzy/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/torun-miasto-spichlerzy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Mar 2011 17:18:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=3407</guid>
		<description><![CDATA[Był czas, kiedy Toruń był jednym wielkim spichlerzem, przepełnionym najrozmaitszemi towarami, a szczególnie zbożem polskiem. Wtedy to przysługiwało Toruniowi szczytne miano „królowej Wisły”, miano, które sięga swym początkiem głębokiego średniowiecza, czasów wielkiego Mistrza Winrycha de Kniprode. Kniprode, najwybitniejszy z rządców ziem zakonu krzyżackiego, nadał Toruniowi w r. 1365 słynne „prawo składowe”, które zmuszało kupców zdążających [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Był czas, kiedy Toruń był jednym wielkim spichlerzem, przepełnionym najrozmaitszemi towarami, a szczególnie zbożem polskiem. Wtedy to przysługiwało Toruniowi szczytne miano „królowej Wisły”, miano, które sięga swym początkiem głębokiego średniowiecza, czasów wielkiego Mistrza Winrycha de Kniprode.<br />
Kniprode, najwybitniejszy z rządców ziem zakonu krzyżackiego, nadał Toruniowi w r. 1365 słynne „prawo składowe”, które zmuszało kupców zdążających koło Torunia w kierunku Bałtyku lub też w głąb Polski, do składania towarów w Toruniu. Przywilej ten odnowiony przez króla Kazimierza Jagiellończyka w r. 1457, został jeszcze za czasów krzyżackich rozszerzony przywilejem Konrada de Jungingen w r. 1407. W tym przywileju postanawia się, że jedyna droga handlowa, mająca przekraczać Wisłę na ziemiach pruskich, miała wieść przez Toruń.<br />
Obwarowany tak doniosłemi przywilejami, mógł handel Torunia zagarnąć szerokie dziedziny na drogach lądowych i na Wiśle, W Polsce najbliższym konkurentem był dość oddalony od Torunia Kazimierz Dolny, do dziś słynący resztkami pięknych spichlerzy średniowiecznych. Gdańsk raczej patrzał ku morzu i zyskom płynącym z handlu morskiego.<br />
Stąd też, kiedy w Gdańsku spichlerze i składnice skupiały ale na jednam miejscu, na tzw. wyspie spichrzowej, Toruń cały zamienił się w średniowieczu w ogromny spichlerz o znaczeniu tranzytowem. Z daleka napływali kupcy, by tu się zaopatrzyć w towar im potrzebny; nawet zamorscy kupcy pojawiali się w Toruniu po zakupy surowców polskich; jeszcze 150 lat temu przy ul. Szczytnej mieli Anglicy duży spichlerz, który służył do ekspedycji towarów kupionych w Toruniu i okolicy (tzw. „Packhof”).<br />
Całkowicie na składnice przeznaczone budowle były porozrzucane po całem mieście, przyczem Stare Miasto, jako przylegające do Wisły, było obficiej w spichlerze zaopatrzone niż Nowe Miasto. Najgęściej stały spichrze przy ul. Rabiańskiej, Podmurnej. dolnej części Mostowej i Piekar, przy ul. Ciasnej, Szczytnej i Franciszkańskiej; na Nowem Mieście przy Wielkich Garbarach, Browarnej i św. Jakóba.<br />
To były „ulice spichrzowe”, a poza tem każdy prawie dom był składnicą towarów. Przy dawnym układzie domów w Toruniu tylko parter domów był przeznaczony na cele mieszkalne; górne piętra były śpichlerzami i spiżarniami, a w sklepach domów przechowywano towary, wymagające chłodu do konserwacji.<br />
Oryginalny to był widok ulic w dawnym Toruniu: z wielu domów z pod szczytu zwisały ponad ulicą windy (jakie się zachowały np. na Czerwonym spichrzu przy ul. Ciasnej i na baszcie przy bramie Mostowej). Kiedy windowano towary z ulicy na górne piętra, przechodnie musieli mieć się bardzo na baczności, by ich jaka beczułka lub bela nie uderzyła lub też, broń Boże, im na głowę nie spadla&#8230;<br />
Jeszcze 300 lat temu posiadał Toruń 130 spichrzów, nie licząc „domów spichrzowych”, których było znacznie więcej. Upadek handlu toruńskiego spowodował zanik spichrzów; wiele zburzono całkowicie, inne przebudowano do celów mieszkalnych lub przemysłowych.<br />
Proces ten odbywa się jeszcze w naszych oczach. Tak np. przebudowano w ostatnich latach dwa spichrze barokowe przy ul. Browarnej na cele fabryczne i spichrz gotycki przy ul Podmurnej (naprzeciw Dworu Mieszczańskiego) na mieszkania. W innych wypadkach przebudowa objęła tylko część budowli spichrzowych, jak np. u spichrzów gotyckich, Mostowa 4 i 6, gdzie jest doskonale widoczny postępujący w wieku 19-tym zanik spichrzów.<br />
Mimo wszystko zachowało się do naszych czasów sporo okazałych, piętrzastych spichrzów toruńskich, z których największym jest tzw. spichrz szwedzki, ogromna budowla renesansowa, bokiem do ulicy zwrócona. Przebudowany za czasów okupacji szwedzkiej (r. 1656), do celów wojskowych, zadziwia grubością murów i nadzwyczaj masywnem belkowaniem wewnętrznem. Szwedzi, ażeby sobie ułatwić ładowanie paszy i zboża do spichrza, ze statków Wisłą do Torunia przybywających, zbudowali z górnych pięter spichrza ganki do przylegającej baszty miejskiej i na baszcie umieścili windę. Tym sposobem baszta niegdyś obronna została dostosowana do celów aprowizacyjnych.<br />
Ogromem zadziwia też spichrz z epoki Wazów, od szczytu siedmiopiętrowy, w pobliżu Krzywej Wieży, spichrz ten, jak większość spichrzów przy murach nad Wisłą, służył niegdyś do przechowywania zboża polskiego. Było tego zboża tyle, że spichrze nie mogły go pomieścić, i po domach prywatnych trzeba było na strychach i piętrach zboże magazynować (mimo zakazów władzy miejskiej). Nieraz pewnie w tym kierunku przesadzano: zapiska kronikarska z r. 1626 powiada, że w domu kupca Jana Cliverta przy ul. Mostowej wskutek przeładowania strychów zbożem strop górnego piętra się załamał i cały ładunek spadł do mieszkania na parterze, zabijając kupcową, jej pasierba i dwoje sług.<br />
Civis Thoruneneis<br />
<em>Słowo Pomorskie, listopad 1932 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/torun-miasto-spichlerzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Toruń jako miejsce kuracyjne</title>
		<link>http://otoruniu.net/torun-jako-miejsce-kuracyjne/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/torun-jako-miejsce-kuracyjne/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 07:40:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=3344</guid>
		<description><![CDATA[Sława lekarska Torunia.  Pobyty kuracyjne książąt i królowych. Miodowe miesiące w. ks. Aleksego Był czas, kiedy Toruń był czemś w rodzaju miejsca kuracyjnego. Mniej może dla warunków klimatycznych, które, jak wiemy, nie są idealne, ile ze względu na szeroko znane, a niegdyś tylko wyjątkowo spotykane porządki miejskie. Prześwietna Rada m. Torunia od dawna już dbała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sława lekarska Torunia.  Pobyty kuracyjne książąt i królowych. Miodowe miesiące w. ks. Aleksego</strong></p>
<p>Był czas, kiedy Toruń był czemś w rodzaju miejsca kuracyjnego. Mniej może dla warunków klimatycznych, które, jak wiemy, nie są idealne, ile ze względu na szeroko znane, a niegdyś tylko wyjątkowo spotykane porządki miejskie.<br />
Prześwietna Rada m. Torunia od dawna już dbała o porządne bruki, o przepisy sanitarne, o apteki i szpitale a zasłużoną sławą w całej Polsce, a nawet poza jej granicami, cieszyli się lekarze toruńscy z fizykiem miejskim na czele. Starannie dobieranemu personelowi lekarskiemu zawdzięczało też pewnie miasto nasze swą reputację jako miejsce kuracyjne, choć w rzeczywistości pustoszące Europę zarazy i Torunia nie omijały.<br />
Bądź jak bądź zdarzało się często, o czem mówią źródła historyczne, że w czasie epidemij ściągali do Torunia z dalekich stron ludzie mienni, a nawet osoby rodu książęcego, by tutaj przeczekać najgorsze natężenie zarazy i po ocaleniu życia wrócić w strony rodzinne.<br />
I tak, spowodowany epidemją zaraźliwych chorób, zawleczonych podczas wojny trzydziestoletniej na Śląsk, przybył w r. 1633 do Torunia książę Jan Krystjan na Brzegu i Legnicy wraz z całą rodziną i świtą dworską. W jego otoczeniu znajdował się znany z historji literatury poeta śląski Opitz, a później zdaje się także znakomity malarz Bartłomiej Strobel, który w Toruniu i okolicy tyle zostawił po sobie pięknych dzieł malarskich.<br />
Lecz, jak powiada przysłowie, „śmierć i żona od Boga przeznaczona”, więc i bojaźliwego księcia brzesko-legnickiego los nie ominął, i to właśnie w tym Toruniu, w którym spodziewał się znaleźć bezpieczne schronienie przed obmierzłą babą — kostuchą. Już w następnym roku (1634) oddał Bogu ducha, i tylko martwe ciało jego powróciło do pięknej ziemi śląskiej.<br />
Także w późniejszych latach nie stracił Toruń swej siły atrakcyjnej, goszcząc w swych murach szukające zdrowia i wypoczynku dostojne osobistości. Królowa polska Eleonora Marja, wdowa po Michale Korybucie Wiśniowieckim, całe 8 miesięcy (od 29 lipca 1674 do 28 marca 1675 r.) przemieszkiwała w Toruniu, w towarzystwie hrabiny Schaffgotsch i to w domu Wachschlagerów, jedynym do dziś istniejącym przy ul. Chełmińskiej domu gotyckim. Na pamiątkę pobytu w Toruniu otrzymała przy uroczystem pożegnaniu od Rady Miejskiej kosztowny dar, w postaci misternie rzeźbionego krucyfiksu z bursztynu.<br />
Za przykładem Eleonory Marji poszła królowa Marysieńka, wdowa po Sobieskim, przybywając na dłuższy pobyt do Torunia w r. 1697. Zamieszkała w gospodzie (dzisiejszym hotelu) „Pod trzema koronami”, wraz z dwoma synami swymi, Konstantym i Aleksandrem. Królowej pobyt w Toruniu wyszedł na zdrowie; nie obyło się jednak zaraz na wstępie bez ciężkiej emocji, gdyż podczas przemowy powitalnej padł rażony apopleksją burmistrz Salomon Ludtke. Królowa kazała bezwładnego burmistrza odwieźć własną swą karocą do jego mieszkania, gdzie trzeciego dnia wyzionął ducha.<br />
Kroniki notują inne jeszcze pobyty wybitnych osobistości w Toruniu, które można zaliczyć do bytności wypoczynkowo &#8211; kuracyjnych. Szczególnie upodobał sobie miasto nasze Piotr Wielki przebywając tu kilkakrotnie przez dłuższy czas w latach 1709 i 1711 (również „Pod trzema koronami”). Co więcej, nakłonił syna swego, w. ks. Aleksego, by tu spędził „miodowe miesiące”.<br />
Aleksemu i młodej małżonce jego widać przypadło do gustu słodkie „miasto pierniczane”, gdyż przebył tu całą zimę z r. 1711 na 1712 i pożegnał mury Torunia dopiero na wiosnę (w maju).<br />
Dziś Toruń oficjalnie nie jest zaliczany w poczet miejsc kuracyjnych. Dla wielu zamiejscowych stanowi miłe i pożądane letnisko, szczególnie dodatnio działające w latach, gdy nasza kochana Wisła zbyt długo na wiosnę i około św. Jana nie zalewa niskich brzegów i kęp.<br />
Civis Thorunensis. (Marian Sydow)<br />
<em>Słowo Pomorskie, sierpień 1932 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/torun-jako-miejsce-kuracyjne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Toruń zaprasza Dyrekcję Kolejową</title>
		<link>http://otoruniu.net/torun-zaprasza-dyrekcje-kolejowa/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/torun-zaprasza-dyrekcje-kolejowa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Feb 2011 05:27:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=3330</guid>
		<description><![CDATA[Nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej We czwartek 9 bm odbyło się pod przewodnictwem prezesa p. B. Michałka nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej. Porządek obrad zawierał tylko jeden punkt: sprawę zaproszenia dyrekcji kolejowej z Gdańska na stały pobyt do Torunia. Po referacie radnego p. A. Makowskiego obszerniejszych wyjaśnień w tej sprawie udzielał prezydent miasta p. Bolt. Na konferencji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej </strong><br />
We czwartek 9 bm odbyło się pod przewodnictwem prezesa p. B. Michałka nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej. Porządek obrad zawierał tylko jeden punkt: sprawę zaproszenia dyrekcji kolejowej z Gdańska na stały pobyt do Torunia.<br />
Po referacie radnego p. A. Makowskiego obszerniejszych wyjaśnień w tej sprawie udzielał prezydent miasta p. Bolt.<br />
Na konferencji w urzędzie wojewódzkim w dn. 7 bm, w obecności przedstawicieli gdańskiej dyrekcji kolejowej p. wojewoda Kirtiklis zakomunikował przedstawicielom władz miejskich m. Torunia, że rząd pragnie przenieść dyrekcje kolejową z Gdańska do innej miejscowości w obrębie Rzplitej. Jako nowa siedziba wchodzą w rachubę Gdynia, Bydgoszcz i Toruń. Z rozmaitych względów Toruń ma najpoważniejsze widoki.<br />
Przychylna w tej mierze dla Torunia decyzja władz, będzie miała niezwykle doniosłe znaczenie dla przyszłości miasta; Dyrekcja kolejowa zatrudnia ok. 600 urzędników, którzy wraz z rodzinami niewątpliwie przyczynią się do ożywienia życia handlowego w mieście. Prócz tego wyniknie potrzeba pobudowania dla nich mieszkań przez co znajdą zatrudnienie liczne rzesze bezrobotnych. Budowy domów podejmuje się Zakład Ubezpieczeń Pracowników Umysłowych (ZUPU) w Poznaniu ewentualnie także Kolejowa Kasa Emerytalna. Miasto odstępuje na ten cel bezpłatnie plac o powierzchni 7850 m kw, objęty ulicami: Mickiewicza, Matejki, Krasińskiego i Derdowsklego.<br />
Po wyjaśnieniach p. prezydenta Rada Miejska jednomyślnie uchwaliła następującą rezolucję:<br />
<strong>„Rada Miejska w Toruniu zwraca się niniejszem do Rządu Rzeczypospolitej i do Okręgowej Dyrekcji Kolejowej w Gdańsku z prośba o przeniesienie siedziby tejże Dyrekcji z Gdańska do Torunia i w imieniu tutejszego obywatelstwa wymienioną Dyrekcję serdecznie zaprasza na stały pobyt w Toruniu.”</strong><br />
Prócz tego uchwalono wnioski nagłe magistratu, dotyczące bezpłatnego odstąpienia placu pod budowę domów dla urzędników, zwolnienia ZUPU od kosztów urządzenia ulicy (tzw. „składek adjacentów”) i zapewnienia, że pobudowano mieszkania zostaną zajęte.<br />
Co do pomieszczenia biur dyrekcji kolejowej, to brany jest w rachubę nowy gmach przy pl. Teatralnym, pobudowany dla urzędu wojewódzkiego.<br />
<em>Słowo Pomorskie, czerwiec 1932 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/torun-zaprasza-dyrekcje-kolejowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nabytek</title>
		<link>http://otoruniu.net/nabytek/</link>
		<comments>http://otoruniu.net/nabytek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2010 07:35:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tryskacz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historie toruńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://otoruniu.net/?p=3065</guid>
		<description><![CDATA[Pan Bułakowski, właściciel handlu bławatnego w Toruniu, nabył kamienicę przy ulicy Szerokiej, w której mieściła się dotychczas kaplica kalwińska, za 18110 tal. Z świątyni kalwińskie, zrobi p. Bułakowski świątynię Merkuryusza, przenosząc do nabytego domu swój handel. Co się to dzieje w tym czasie zmateryalizowanym! Zawsze przecież zamienienie kaplicy kalwińskiej, której sekta ta pozbyła się przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pan Bułakowski, właściciel handlu bławatnego w Toruniu, nabył kamienicę przy ulicy Szerokiej, w której mieściła się dotychczas kaplica kalwińska, za 18110 tal. Z świątyni kalwińskie, zrobi p. Bułakowski świątynię Merkuryusza, przenosząc do nabytego domu swój handel. Co się to dzieje w tym czasie zmateryalizowanym! Zawsze przecież zamienienie kaplicy kalwińskiej, której sekta ta pozbyła się przez licytacją, na sklep handlowy nie będzie tak raziło jak owo w Gniewie zamienienie cmentarza protestanckiego na świńskie targowisko. Co do nas, życzymy nawet p. Bułakowskiemu, aby w nowym sklepie jego nie tylko Merkury znalazł godną świątynią, lecz aby i Plutos obrał go sobie za miły przybytek. Rozumie się, że do przeniesienia handlu p. Bułakowskiego jeszcze bardzo daleko, bo wprzód trzeba przebudować nabytą kamienicę. — Przy sposobności wypada nam naprawić dość dawno już <em>peceatum ommissionis</em>. Przepomnieliśmy bowiem czasu swego donieść, że i p. dr A. Donimirski, dyrektor Banku tutejszego, nabył na własność swoją nieruchomość przy ulicy Mostowej, składającą się z kamienicy i czterech spichrzów; cena kupna była, jeśli się nie mylimy, coś około 28000 tal. — Z napływowego żywiołu polskiego w Toruniu, tj. nie z pomiędzy Polaków tu z rodzonych i dorosłych, pięć przeto osób w niedługim czasie okupiło się w Toruniu, mianowicie pp. Mazurkiewicz, Olszewski i Raciniewski, wszyscy trzej kupcy korzenni, a teraz pp. Donimirski i Bułakowski.</p>
<p><em>Gazeta-Toruńska, marzec 1875</em></p>
<p>Kamienica p. Bułakowskiego, to obecnie Szeroka 18, a p. Donimirskiego, Mostowa 11</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://otoruniu.net/nabytek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

