Niezwykły gość w Wiśle

Toruń, 1. kwietnia

Rekiny, te morskie rozbójniki, w Bałtyku na szczęście są nieznane. Dziwnem jednak jakiemś zrzędzeniem losów jeden z tych potworów morskich zabłąkał się na wody Bałtyku. Nie dość na tem. Sprzykrzyło mu się widocznie odżywianie flądrami, zapragnął więc zakosztować szczupaków -wiślanych. Ponoszony prądem morskim rekin ów dostał się do ujścia Wisły a dzięki wysokiemu poziomowi wody w Wiśle zdołał dopłynąć do Torunia. Możeby i dłużej jeszcze ta jego wędrówka lądowa trwała, gdyby nie dostrzegli go nasi marynarze ze szkoły podchorążych. Uzbroiwszy się w harpuny na linach dzielni nasi marynarze ubili potwora morskiego, stoczywszy z nim zaciętą walkę. Trup rekina został przyholowany przez motorówkę do Nadbrzeża przy koszarach Racławickich.

Ilustracja nasza wyobraża chwilę, kiedy wydobyte z wody cielsko olbrzyma unoszone jest przez dźwig w celu złożenia na platformie, na której zostanie zważony. Mierzy on ok. 8 m. długości a waży prawdopodobnie ze 3-4 tony. Tysiączne tłumy publiczności gromadzą się na Nadbrzeżu, oglądając ten niewidziany dziw. Złowiony potwór pozostanie na Nadbrzeżu do soboty 2.04. rano, poczem odesłany zostanie do Warszawy, do muzeum zoologicznego.

Słowo Pomorskie, kwiecień 1932 r.

Komentarze do “Niezwykły gość w Wiśle

  1. Od razu potwór ….. Duże jest piękne 😉

  2. Pewnie w Ciechocinku płukali zbiorniki po solance i stąd to słonolubne zwierzę znalazło się w Toruniu. Tylko po co od razu tłuc? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *