17 stycznia 2010
Udaremniona afera oszukańcza
Tajemnicze zamówienie w drukarni 300 kwitów głównej kasy miejskiej oraz pieczątek.
W środę 18 bm. drukarnia Buszczyńskiego (ul. Mostowa 13)
.

.
nadesłała zgodnie z praktykowanym zwyczajem do biura prezydialnego magistratu korektę zamówionych w tej drukarni blankietów kwitów na odbiór pieniędzy Głównej Kasy miejskiej. W biurze prezydialnym wywołało to zdziwienie gdyż żaden taki druk zamówiony nie był. P. o. szefa biura p. Klemp zwrócił się do drukarni Buszczyńskiego z prośba o przytrzymanie i oddanie w ręce policji tego, kto się zgłosi po odbiór zamówionych kwitów. Istotnie tegoż dnia zjawił się pewien człowiek, o przybyciu którego zarząd drukami niezwłocznie zawiadomił p. Klempa oraz policję. Zarzytrzymany jegomość tłumaczył się, że jest posłańcem i że z zamówieniem posłał go do drukarni pewien pan, który dał mu za to 20 zł.
Równocześnie zakład rytowniczy Rauscha (ul. Mostowa 16)
.

.
zawiadomił policję, że zamówiona tam została pieczątka kasy głównej magistratu, i że odbiorca, który się po nią zgłosił nie mógł wykazać się upoważnieniem do odbioru. Stało się więc jasnym, że ma się tu do czynienia z planowaną aferą oszukańczą: u Buszczyńskiego zamówiono kwity zaś u Rauscha stemple zapewne w zamiarze posługiwania się niemi oczywiście dla… własnych korzyści.
Chodziło teraz o to, by wykryć tajemniczego „pana”, który posyłał z zamówieniem do drukarni. Ułatwiła to zadanie następująca okoliczność: do policji telefonował ktoś, rzekomo w imieniu prezydenta miasta z zapytaniem, co się dzieje z zatrzymanym „posłańcem”. Stwierdzono natychmiast w centrali telefonów że telefonowano z biura budowniczego p. Szmidta, w którym zostało stwierdzone, że telefonował z tego biura niejaki Bąkowski b. urzędnik magistratu. Na skutek tego Bąkowski został aresztowany. „Posłaniec” do drukarni i do Rauscha przyznał się, że to właśnie Bąkowski posyłał go z zamówieniem do drukarni. Zamówili oni ogółem 300 blankietów kwitów oraz pieczątkę kasy głównej magistratu i tylko dzięki przezorności drukarni Buszczyńskiego planowaną aferę udało się udaremnić. Dalsze śledztwo w toku.
czerwiec 1930 r.
Pomysłowość ludzka nie jest ograniczona.Ciekawe jakie konsekwencje poniósł ” niejaki Bąkowski b. urzędnik magistratu”?