20 lutego 2011
Nowa linia żeglugi pasażerskiej
Z dniem 5 bm. zaprowadzona jest codzienna regularna komunikacja luksusowemi statkami pasażerskimi z Warszawy do Tczewa. Kursować będę parostatki „Francja”, „Halka”, „Bałtyk”, „Goniec” i „Kaniowczyk”. Wyjazd z Warszawy do Tczewa o godz. 23:30, do Torunia przybywa o godz. 17, wyjazd z Torunia do Tczewa o godz. 19, do Tczewa przybywa o godz. 6:30 rano, mając bezpośredni związek z pośpiesznym pociągiem do Gdyni. Na parostatkach tych są: kabiny sypialne, restauracja, wyśmienita kuchnia i salony towarzyskie, na pokładach zaś promenada z ławkami i leżankami koszykowemi.
Słowo Pomorskie, czerwiec 1932 r.
Kiedyś to ludzie mieli fajne życie i duuużo czasu. Z Warszawy do Torunia w 18 godzin! Teraz, gdy pociąg spóźni się o 20 minut, od razu afera 🙂
To ja bardzo poproszę Towarzystwo Żeglugowe o przywrócenie tej formy komunikacji międzymiastowej, z prawdziwą przyjemnością popłynę zarówno w dół jak i w górę Wisły:) Trochę długo ta podróż będzie trwać, ale cóż to jest 17 godzin wobec wieczności 😉
Zakład pracy mojego ojca kilkakrotnie urządzał wycieczki parostatkiem i do Warszawy i do Gdańska przez Tczew oczywiście.
Mój szwagier i cała moja rodzina podpisujemy się pod apelem Izy.
Mogę skrzyknąć parę osób i możemy sobie wyczarterować prywatny rejsik:) Dla dobra sprawy i dla podkreślenia ducha epoki jestem nawet skłonna przyodziać się w klasyczne trykoty w granatowe paski 🙂
…i czapeczkę z pomponikiem! 🙂
Czemu nie 🙂 Ładnemu we wszystkim ładnie 😉
Też chcę na statek…
Panów, prócz stylowych trykotów na szelkach obowiązywać będzie słomkowy kapelusz i podkręcony wąsik 😉
Ale ja mam tylko brodę!!!
Taka broda może być zamiast podkręconego wąsika! Mam taką samą 🙂
We dwóch powinniśmy się oprzeć zachciankom ciemnych sił…
Broda wąsikowi nie wadzi 😉