11 czerwca 2011
Nieodpowiednie umieszczenie biura policji obyczajowej
Po przebudowaniu pomieszczeń parterowych ratusza biuro policji obyczajowej, posiadające dawniej własny osobny pokój, znalazło się we wspólnej sali z wydziałem opieki społecznej, urzędem zdrowia i innych. Wskutek tego liczni interesanci (zwłaszcza chodzi o interesantki) są nieraz świadkami gorszących scen, wywoływanych przez wyzute z wszelkich skrupułów klientki policji obyczajowej. Samym zaś organom policji obyczajowej utrudnia to ogromnie przesłuchiwanie „klientek”, wymagające nieraz zrozumiałej dyskrecji.
Czyżby istotnie nie znalazł się jaki pokoik osobny na pomieszczenie biura policji obyczajowej?
Słowo Pomorskie, październik 1929r.
Dziś nazwalibyśmy to równouprawnieniem interesantów 🙂
No jak w takich warunkach można zdradzać tajemnice zawodowe?
Może się przecież zdarzyć, że klientka będzie interesantką;)