Smutny los książnicy

Biblioteka i wypożyczalnią książek, założona przed 10 laty przez f-ę „Wende i Ska”, a prowadzona później przez firmę „Ignis”, a następnie przez „Braci Bażańskich” przy księgarni, obecnie należącej do p. Szymańskiego (Szeroka 37) przechodziła różne koleje, coraz to zmieniając właścicieli, zadanie jednak swoje spełniała, dostarczając przez szereg lat strawy duchowej mieszkańcom Torunia.
Jest smutnym znakiem czasu, że pożyteczna ta instytucja upadła: zgłoszona została jej upadłość. Ponadto jeszcze smutniejszem jest, że znaleźli się ludzie, którzy nader bezceremonialnie sobie z książnicą poczęli.
Ponieważ nowonabywca p. Szymański zalegał z czynszem od lutego br. właścicielka nieruchomości, w której książnica się mieści, p. Tempska, zastąpiona przez swego męża adwokata p. Tempskiego już z końcem stycznia br. (niezgodnie z art. 11 ust. o ochronie lokatorów) wytoczyła skargę eksmisyjną, uzyskując zaoczny wyrok przeciw Szymańskiemu, a zasądzający przeciw masie upadłościowej, jako sublokatorce, natychmiastową eksmisją tej ostatniej. Wyrok ten został doręczony zarządcy majątku przez komornika p. Bartkowiaka pośrednio o godz. 13:20 z nadmienieniem, iż wykonuje natychmiast eksmisję – bez udzielenia czasu, choć kilku godzin na wyszukanie lokalu i odpowiednie spakowanie książek do przeniesienia.
Doręczenie wyroku w sobotę, przed samem zamknięciem sądu miało na celu uniemożliwienie wniesienia odwołania co do wyroku i uzyskania ewentualnie wstrzymania eksmisji.
Komornik p. Bartkowiak przystąpił natychmiast do usunięcia książnicy na skład ekspedytora pakując książki do worków, jak stary papier lub szmaty.
Takie postępowanie p. mecenasa Tempskiego i jego małżonki z placówką kulturalno-oświatową jest tem dziwniejsze, że p. Tempski był przez szereg lat decernentem miejskiego wydziału oświaty.
Słowo Pomorskie, czerwiec 1930 r.

Komentarze do “Smutny los książnicy

  1. Czyli tak samo jak i dzisiaj, kiedyś na świecie byli Ludzie i ludzie 🙁

  2. A sama pani Tempska mieszkała sobie wygodnie w willi przy ul. Bydgoskiej…

  3. Tak. Przy ul, Bydgoskiej 5, w willi postawionej na działce nabytej w dwuznacznych okolicznościach…

  4. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że gdzieś tam w zaświatach istnieje takie specjalne miejsce dla egoistów i egocentryków nie widzących nic poza czubkiem własnego nosa i ogólnie pojętym interesem własnym i, że w tym właśnie miejscu, pani Tempska wraz z małżonkiem, ręcznie wypełnia papierowe biblioteczne fiszki i układa je w szufladach drewnianej kartoteki, a pan Bartkowiak pieczołowicie ustawia książki na bibliotecznych półkach. Karma.

  5. Kolejny przykład jak „mamona” wygrała z tym co duchowe.Na pewno w czyśćcu jest tłok do dziś.

  6. o_O dawno nie zaglądałem, przepraszam… A tu tymczasem ciekawe rzeczy 😉 Jakie to były te dwuznaczne okoliczności?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *