19 stycznia 2008
Ożywienie Rynku Nowomiejskiego
Toruń, 18 września 1868 r. Tutejsza Thorner Zeitung z dnia wczorajszego zawiera następujące: „Nadesłano”
…Dla ożywienia nowomiejskiego rynku, magistrat rozporządził ażeby się tamże odbywał targ na zboże. Rzeczywiście dosyć też więc życia na nowomiejskim rynku i zdarza się widzieć sceny najzabawniejsze. Już sam ruch między zakupującymi zboże jest ucieszny. Ledwo włościanin stanął na targu, otoczy go z 20 handlarzy, z których połowa włazi na wóz, żeby dostać próbek, inni biorą właściciela do kantoru, gdzie go do tego stopnia raczą wódeczką, że się zgadza na byle cenę. Niedawno właśnie zabawiłem się sprzeczką dwóch przekupniów zbożowych. – których nazwiemy W. i M. – toczącą się w koło woza ze zbożem. Panowie ci robili sobie konkurencją. Naprzód częstowali się grubijaństwami, jak to obyczajem jest u tragarzy, ale i tam coraz rzadziej. Spór słów trwał kilka minut aż przyszło do szczególnego pojedynku. Rozpoczął go M. zadając konkurentowi kilka szturchańcow w żebra, na co W. chwycił za bicz chłopski żeby M. dzielnie odparować; ale w tym mu przeszkodziło kilku kolegów mieszających się do sprawy. Słowem, kto się od rana chce ubawić, niechaj idzie na rynek nowomiejski, co dzień tam widzieć będzie sceny zabawne, ale tylko przed 10 z rana bo wtedy kończą się przedstawienia mimowolnych komików i niby kogucie walki przekupniów zbożowych.
Gazeta Toruńska
Pamiętam jak w latach 50-tych tętnił Rynek Nowomiejski handlem warzywami i owocami, zbożem, i iinymi wiejskimi dobrami.
Komu to przeszkadzało ?
Kto jeszcze pamięta jarmarki na Studziennej przy zakładach mięsnych ?
Może to jest pomysł na ożywienie Rynku obecnie??
może to nic nadzwyczajnego w waszych oczach ale teraz po przeniesieniu się do innego miasta (Gdańska) brakuje mi nawet tego odnowionego toruńskiego rynku nowomiejskiego… jaki by nie był jest nasz co zimę znajdziemy na nim lodowisko gdzie spotykają się ludzie z całego miasta Tylko podziwiać tak wspaniałą przestrzeń bo 2 takiej nie znajdziemy w całym kraju