Powódź w 1929 r.

Przygotowania do powodzi

Pierwszemi jaskółkami, zwiastującemi zbliżanie się powodzi, w mieście naszem było usunięcie latarni gazowej przy przystani przewozu oraz wciągnięcie dźwigu (żórawia) na Nadbrzeżu na wyżej położony punkt. W miejscu, gdzie w okresie mrozów przechodzono przez Wisłę (przy przewozie) władze policyjne umieściły tablicę zabraniającą przechodzenia przez Wisłę. Mimo to, jak zauważyliśmy w ostatnich dniach, znajduje się jeszcze wielu „wściekłych ryzykantów”, którzy lekceważąc zakaz, przechodzą po bardzo już nadwątlonym lodzie. Jak się raz taki ryzykant utopi, to mu się odechce raz na zawsze nieszanowania przepisów.

Kierownictwo budowy mostu uprzątnęło ogrodzenie terenu budowy na prawym brzegu oraz usunęło na miejsca wyżej położone wszelkie materjały drewniane. Pierwszy prawobrzeżny filar mostu, zupełnie już wykończony, dostępny jest obecnie oczom ciekawych, których liczne zastępy chodzą oglądać ten „zalążek” przyszłej wspanialej budowli.

Zamierzonej poprzednio ewakuacji terenu budowy na lewym brzegu (pod Dybowem) poniechano wobec tego, że groźba katastrofalnej powodzi staje się coraz mniej aktualną. Mimo to poczynione zostały przygotowania do ewentualnej ewakuacji niżej położonych terenów Jakóbskiego przedm. i Rybaków. Jest tam zagrożonych powodzią około 90 rodzin.

*

Powódź

Od piątku 29. 3. woda w Wiśle pod Toruniem stale przybiera. W piątek o godz. 18-tej poziom wynosił +4,40 m, o godz. 22-ej +5,21, o godz. 9-ej +5,32. Spodziewany jest przybór jeszcze o 1 metr.

Woda obecnie zalała już nadbrzeże od Grzyba aż do przystani przewozu. Dolny tor kolejowy w wodzie. Na kępie Bazarowej tylko bardziej wywyższone punkty wyzierają z wody. Zamieszkali na kępie Bazarowej rybacy są odcięci od świata. Zamek Dybowski cały otoczony jest wodą. która podchodzi aż do szosy, prowadzącej na Podgórz (obok pływalni wojskowej). Woda zalała też łąki pod Nieszawką, tudzież łąki w pobliżu kępy Wiesego.
W Cegielni woda zalała kort tenisowy i sięga niemal budynku, mieszczącego restaurację

Słowo Pomorskie, marzec 1929 r.

Komentarz do “Powódź w 1929 r.

  1. >Jak się raz taki ryzykant utopi, to mu się odechce raz na zawsze nieszanowania przepisów. Odechce raz a dobrze:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *