7 marca 2011
Niepożądany objaw
Jeden z obywateli Torunia, najzupełniej zasługujący na wiarę, donosi nam, że pewnego poranku, wróciwszy do Torunia porannym pociągiem, w drodze przez Rynek Nowomiejski był mimowolnym świadkiem mało budującej sceny w jednej ze stojących tam taksówek. To, co obywatel ów dostrzegł, mija się całkowicie z przeznaczeniem taksówki a ponad to stoi w rażącej sprzeczności z moralnością i dobrymi obyczajami i wreszcie kwalifikuje się do protokółu policji obyczajowej. Nie można za to odpowiedzialnym czynić ogółu szoferów, dobrze jednak byłoby, ażeby organizacja szoferów sama postarała się o usunięcie z grona swego jednostek, nie umiejących cenić należycie godności zawodu i w następstwie dopuszczających się opisanych wyżej uchybień.
Taksówka — to nie dom schadzek !
Słowo Pomorskie, styczeń 1932 r.

Niepożądanym objawem jest również wsadzanie nosa do cudzego samochodu jeśli nie ma się zamiaru z tego samochodu korzystać.
Najlepszym miejscem jest małżeńska alkowa.
Obawiam się, że to był seks niemałżeński 😉
Teraz już wiadomo, po co są przyciemniane szyby; wszak słońca u nas niewiele 😉