Extra zagadka

Co pokazywał ten przyrząd?

025_1288_14

Komentarze do “Extra zagadka

  1. Czas. To jest nieistniejacy zegar słoneczny znajdujący się na południowej elewacji Kościoła Świętojańskiego, ponoć został wykonany przez samego Mikołaja Kopernika. Slady po zegarze sa widoczne jeszcze do dzisiaj.

  2. Polos (gnomon) zegara słonecznego na Bazylice Św. Janów wskazywał czas.

  3. Przyrząd ten – przy sprzyjających warunkach meteo – pokazywał upływ czasu, potwierdzając zarazem, że Ziemia jednak się kręci.
    Innymi słowy mówiąc – zegar słoneczny, po prostu.

  4. Obstawiam, że pokazywał godzinę jako wskazówka zegara słonecznego. Tylko nie wiem, gdzie był.

  5. Godzinę za pomocą cienia na wieży kościoła św. Janów

  6. To zegar słoneczny „Umieszczono go na południowej ścianie katedry św. Janów, a dokładnie na drugiej, wschodniej przyporze korpusu”.
    za Gazetą Pomorską z 10 sierpnia 2008,

  7. Wygląda na gnomon zegara słonecznego.

  8. Przyrząd pokazywał czas – był to to gnomon umieszczony na południowej ścianie (filarze) Katedry Świętojańskiej.

  9. To zegar słoneczny na południowej ścianie katedry. Druga przypora nawy od strony prezbiterium. Do dziś widać tam ślady tynku stanowiącego tarczę zegara.

  10. Ustabilizowany w szczytowej części przypory pomocniczy punkt służący do obserwacji i pomiaru odchyleń i przemieszczeń (budowli i konstrukcji), kontrolowany na bieżąco w czasie prowadzonych prac konserwatorskich przy ratowaniu sklepień nawy południowej. Nie mylić ze „słonecznikiem” ;).

  11. Na podstawie tego zdjęcia, nie można jednoznacznie stwierdzić, do czego służył ten przyrząd. Może ktoś posiada fotografię z innym ujęciem tego obiektu?

  12. Publikacja zacytowana wyżej przez Sławka „Dawne i współczesne zegary słoneczne w Toruniu na tle rozwoju metod pomiaru czasu” jednoznacznie potwierdza, że był to zegar, a nie punkt inżynieryjny.
    Do pomiaru odchyleń wystarczyłby ‚surowy’ pręt – raczej nie tynkowanoby fragmentu przypory za nim, bo i po co?
    Kształt i kąt nachylenia również przemawiają za czasomierzem..

  13. „Surowy” pręt raczej by nie wystarczył, bo średnio odżywiony gołąb, mógłby zmienić jego położenie. O wietrze nie wspominam, bo na tej wysokości i to należałoby brać pod uwagę…
    Na tym zdjęciu, nie widzę tynku za tą konstrukcją.

  14. Wiech napisał; ‚…Publikacja zacytowana wyżej …jednoznacznie potwierdza, że był to zegar, a nie punkt inżynieryjny.” Otóż w tym jest sedno problemu, wcale nie potwierdza, że był to zegar, przeciwnie, rodzi szereg nieścisłości, odkrywa elementarny brak znajomości detali architektury i samego obiektu. Stosując taką „naukową” metodę, za chwilę będzie można wiele elementów instalacji odgromowych nazwać „słonecznikami” czy wręcz zegarami słonecznymi. Ale skoro to zegar słoneczny, zapytam; z przedstawionych w publikacji zdjęć wynika, że polos znajdował się ok. 5 metrów powyżej tynku /tarczy/, dlaczego?
    Przy okazji zapytam, albowiem ma to związek z fotografią śp. Ryszarda Grzywińskiego, czy ktokolwiek wie kiedy i dlaczego kościół św. Jana stał się kościołem św. Janów?

  15. Tak się składa, że jestem jednym z autorów (K.P.) przywołanej wyżej publikacji (z Rocznika MOT).
    Dziękuję wszystkim za komentarze. Szczególnie cenne uwagi wniósł Pegel – proszę o kontakt osobisty, za uprzejmym pośrednictwem autora portalu, jak również inne osoby, które chciałaby podyskutować lub podzielić się swoimi informacjami na ten temat.
    Faktycznie, sprawa tego zegara słonecznego jest zagadkowa. Z pewnością kiedyś taki zegar funkcjonował na południowej ścianie kościoła. Natomiast gdzie dokładnie – do końca nie wiadomo, może zresztą istniały dwa lub więcej zegarów. Np. na XVIII. wiecznej rycinie Steinera, widać jakby jego tarczę na trzeciej (licząc od wschodu przyporze), a obecne ślady tynku są na drugiej. Zatem te resztki tynku mogą być pozostałością po tarczy jednego zegara, a zamocowana w innym miejscu hipotetyczna wskazówka, przedstawiona na fotografii wykonanej przez R. Grzywińskiego – która sprowokowała całą dyskusję (w sposób celowy, ukłony dla autora portalu) – mogłaby należeć do jeszcze innego zegara. Nie jest to jeszcze nic niezwykłego i nie ma w tym żadnej sprzeczności.
    Dopiero ostatnio, dokładniejsze analizy przyniosły nowe szczegóły na temat owego przyrządu, będącego tematem tej ekstra zagadki. Są one przedstawione w pracy inżynierskiej (http://toruniarnia.blogspot.com/2014/02/katedralny-sonecznik-dzis-lepiej-znany.html). Okazało się, że istotnie, choć przyrząd przedstawiony na zdjęciu bardzo przypomina wskazówkę zegara słonecznego, to jednak ta hipotetyczna wskazówka ze zdjęcia raczej nie leżała w płaszczyźnie lokalnego południka. To z kolei przekładałoby się na znaczne przekłamania wskazań czasu. W pracy inżynierskiej zostało to poparte dokładnymi wyliczeniami. Trudno podejrzewać dawnych konstruktorów zegara o taką fuszerkę. Zatem istotnie, przyrząd przedstawiony na zdjęciu może nie być właściwą wskazówką zegara słonecznego.
    Natomiast nie jest tak, że każdy pręt wystający z muru może uchodzić za wskazówkę zegara słonecznego. Ten przedstawiony na zdjęciu ma kąt nachylenia względem ściany, bardzo zbliżony do właściwego i kształt, który często spotyka się w zegarach słonecznych, co zresztą słusznie zauważył Wiech.
    Na koniec powtarzam serdeczny apel do wszystkich, którzy dysponują zdjęciami, rycinami lub informacjami na temat wyglądu dawnego zegara słonecznego ze świętojańskiej fary, lub innych dawnych toruńskich zegarów toruńskich – proszę o kontakt ze mną (za uprzejmy pośrednictwem autora portalu).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *