22 marca 2010
Łabędzie miejskie
Toruń ma swoje łabędzie komunalne w fosach fortecznych, ulubieńce naszej dziatwy, a zarazem ponętny przedmiot do psot dla kawalerów ulicznikowskiego znaku. Szczególniej młode łabędzie, a jest ich teraz cztery zaczynających się pierzyć, zagrzewają obdartusów do łowieckich wysileń. Policya oczywiście za łabędziętami chodzić nie może, to też obowiązkiem publiczności jest, aby wzięła te miłe ptaki w opiekę i broniła je przed napaścią, pustotą i złośliwością uliczników. Nie wypada inaczej, jak spędzić, a co lepiej jeszcze, gdy się tylko da, pochwycić takiego młodego urwisza i oddać policyi, inaczej nic się przed nimi nie ostoji.
Gazeta-Toruńska, lipiec 1875
.
Nasze łabędzie miewają co chwila nieszczęście. W niedzielę zniszczał znowu jeden, a weterynarz obwodowy mówi, że to na zapalenie śledziony, wskutek zatrutej wody w fosach rozmaitemi ściekami; nam jednak zdaje się, że to z powodu rzucania kamieniami przez uliczników, czemu policya daremnie stara się zapobiec, w czem koniecznie potrzeba poparcia publiczności.
Gazeta-Toruńska, wrzesień 1875
Jak nie chuligani to ptasia grypa.
To były pierwsze ptaki widziana z bardzo bliskiej odległości podczas spacerów w parku na Bydgoskim przedmieściu.Takie podziwianie może być początkiem wielu miłośników przyrody.