Browar Pomorski Józefa Chronowskiego

1932_browar_podgorski.jpg

*

Obecny właściciel: Józef Chronowski, Polak, patriota, pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, po ukończeniu I wojny światowej jako jeden z pierwszych przyjechał do Polski, aby tu na naszej ziemi uczynić to, co zdaniem jego okazało się koniecznym, tzn. przyczynić się do spolszczenia przedsiębiorstw przemysłowych. W 1922 r. nabył p. Chronowski Browar Pomorski od właściciela, p. E. Thomsa, natychmiast biorąc się energicznie do pracy nad ulepszeniami, zastosowując wszelkie możliwe nowe urządzenia. Prawie w każdym roku od czasu objęcia browaru buduje p. Chronowski, starając się zawsze o powiększenie i sprawne funkcjonowanie swego przedsiębiorstwa, mając zaś kilkunastoletnie doświadczenie w tej gałęzi przemysłu, cennymi swymi uwagami i radami wprowadza w zachwyt swoich pracowników.
0016.jpg

fot. ze zbiorów Tadeusza Zakrzewskiego

Kupiec i przemysłowiec w każdym calu nie szczędzi trudów ni mozołów, sam doglądając wszelkich prac, sam będąc wszędzie, gdzie tylko zachodzi potrzeba światłych jego rad i instrukcji. Tak więc po przejęciu odremontował wszystkie piwnice, zaprowadził sztuczną chłodnię tychże piwnic, nie żałując dużego nakładu na izolację ścian itp., wystawił olbrzymi, co do rozmiarów garaż, pobudował rozlewnię na wielką skalę, w ogóle na każdym kroku zaprowadzając ulepszenia, i wprowadzając najnowsze zdobycze techniki, aby tylko przedsiębiorstwo podnieść i doprowadzić do rozmiarów wielkich, europejskich tego rodzaju. To też nic dziwnego, że i towar produkowany w tymże przedsiębiorstwie staje się coraz lepszy, piwo pod nazwą Śmietanka Pomorska ma już ustaloną opinię, każdy, kto miał możność przekonać się o energicznej i pełnej poświęcenia pracy p. Chronowskiego, z zadowoleniem konstatuje fakt poprawy smaku i gustu piwa, a liczna klientela tak w byłym zaborze pruskim, jak też na terenie b. Kongresówki daje rękojmię, że przy wytężonej dalszej pracy, przedsiębiorstwo coraz to dalej i lepiej rozwijać się będzie i przyczyni się do dalszego dodatniego rozwoju naszych czysto-polskich placówek na terenie naszego polskiego Pomorza.

etykiety.jpg

repr. ze zbiorów Tadeusza Zakrzewskiego


Browar produkował w pierwszym roku istnienia zaledwie 1000 htlr. piwa, co rok zaś produkcja się wzmagała, tak iż Obecnie sięga 10060 hItr. Robotnicy browaru bez wyjątku pracują chętnie i dają wyraz swemu zadowoleniu; browar urządza od czasu do czasu dla swych pracowników wycieczki, zaopatrując ich we wszystko, co tylko przy takiej okazji okazuje się koniecznością; popiera czynnie dużo filantropijnych instytucji, i da Bóg, pomyślnie będzie się rozwijał dla dobra całego naszego narodu.

Księga Pamiątkowa Pomorza 1920-1930

1924_piwo_06.jpg



Komentarze do “Browar Pomorski Józefa Chronowskiego

  1. Nazwa „Smietanka Pomorska” jest zupełnie urzekająca. Ciekawym, czy już wtedy znane było polskie powiedzenie, ze piwo z rana jak śmietana?

  2. Mam pytanie dotyczące Browaru.
    Został on zniszczony podczas wybuchu pociągu z amunicją na Podgórzu.
    Przypuszczam, że było to 23 lub 24 stycznia.
    Czy ktoś wie, kto wysadził ten pociąg? Niemcy? Ruch Oporu ? czy może już Rosjanie po zajęciu Podgórzą ?

  3. Wybuch pociągu z amunicją miał miejsce 23 stycznia, kiedy to na obrzeżach Podgórza pojawiła się Armia Czerwona. Sabotaż raczej odpada, bo musiałby to być zamach samobójczy. Wypadek raczej też nie, bo amunicji uzbrojonej nigdy się nie transportowało. Niemcy sami też chyba amunicji nie zniszczyli, gdyż wtedy jeszcze mieli zamiar bronić Podgórza. Pozostaje zabłąkany pocisk sowiecki…

  4. Ruch oporu czy Rosjanie mieliby pożytek z tej amunicji więc to nie oni a raczej Niemcy wysadzili jak się wycofywali z Podgórza żeby broń i amunicja nie przeszła w ręce wroga.

  5. 23 stycznia Niemcy jeszcze nie wycofywali się z Podgórza, a wręcz przeciwnie…
    Broniąca Podgórza 31 dywizja grenadierów przeprawiła się na prawy brzeg Wisły, wysadzają po drodze część dworca kolejowego, uszkadzając wieżę ciśnień i niszcząc oba mosty dopiero w nocy z 30 na 31 stycznia

  6. Browar został zniszczony eksplozją dwóch wagonów wypełnionych trotylem (ok. 40 ton) przygotowanych przez Niemców do wysadzenia nowo wybudowanej lokomotywowni na Kluczykach.
    Polscy kolejarze znając zawartość i przeznaczenie wagonów, oznaczyli je jako puste i przetoczyli na tor w pobliżu browaru.
    Do dziś nie wiadomo kto spowodował wybuch. Najprawdopodobniejsza wydaje się wersja ostrzału z samolotu szturmowego atakującego „w ciemno” składy wagonów na stacji Kluczyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *