Granitowa rzeźba ma 1,8 m. Nosi nazwę „Friendship” („Przyjaźń”). Ustawiono ją podczas Dni Duńskich, w czerwcu 1997 r., na skwerze przy ul. Wały gen. Sikorskiego, na przeciwko urzędu miasta (w Toruniu określa się to miejsce – koło Muzeum Etnograficznego).
Był to dar duńskiej galerii Johna Schmidta dla ówczesnego województwa toruńskiego.
Decyzję o przeniesieniu podjął ówczesny prawicowy zarząd miasta, w połowie stycznia 2000 r., za którym – nieoficjalnie – stała ówczesna marszałek Senatu Alicja Grześkowiak.
Oficjalny powód przenosin: Ochrona rzeźby przed wandalami.
Prawdziwy powód: bo kształtem przypomina penisa…
Obecnie przed Dworem Mieszczańskim, między murami. Oglądać można po godz. 16:00 [w godzinach otwarcia winiarni mieszczącej się w Dworze Mieszczńskim]
Ten …hmmm…..pomniczek , to podarunek od Duńczyków z okazji ..nie wiem jakiej 🙂
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=737&w=34750319&a=34893413
Granitowa rzeźba ma 1,8 m. Nosi nazwę „Friendship” („Przyjaźń”). Ustawiono ją podczas Dni Duńskich, w czerwcu 1997 r., na skwerze przy ul. Wały gen. Sikorskiego, na przeciwko urzędu miasta (w Toruniu określa się to miejsce – koło Muzeum Etnograficznego).
Był to dar duńskiej galerii Johna Schmidta dla ówczesnego województwa toruńskiego.
Decyzję o przeniesieniu podjął ówczesny prawicowy zarząd miasta, w połowie stycznia 2000 r., za którym – nieoficjalnie – stała ówczesna marszałek Senatu Alicja Grześkowiak.
Oficjalny powód przenosin: Ochrona rzeźby przed wandalami.
Prawdziwy powód: bo kształtem przypomina penisa…
Obecnie przed Dworem Mieszczańskim, między murami. Oglądać można po godz. 16:00 [w godzinach otwarcia winiarni mieszczącej się w Dworze Mieszczńskim]