Hałaśliwa fabryka

.

Przy ul. Łaziennej istnieje niemiecka fabryka torebek, która ulokowała się w starym wąskim spichrzu, położonym pomiędzy domami mieszkalnemi. Maszyny, ulokowane na różnych piętrach, pracują przeważnie od godz. 6 rano do 10 wieczorem. Mieszkańcy sąsiednich domów z powodu turkotu i wstrząsów, czynionych przez maszyny, wystosowali zażalenie do inspektoratu pracy, które jednak nie odniosło żadnego skutku. Czyżby dla przedsiębiorstwa niemieckiego nie istniały żadne przepisy prawne? Maszyny do wyrobu torebek robią tak denerwujący turkot, że żaden z sąsiadów nie może nawet pomyśleć, po żmudnej pracy o popołudniowym odpoczynku, małe dzieci zaś są w ogóle pozbawione spokoju i możności spania po południu i wieczorami. Tak hałaśliwe przedsiębiorstwo powinno być ulokowane poza miastem a nie wśród domów mieszkalnych.
Słowo Pomorskie, wrzesień 1931 r.

Komentarze do “Hałaśliwa fabryka

  1. Miasto ma to do siebie, że jest głośne. Jeśli komuś miejski zgiełk przeszkadza to niech się wyprowadzi i kupi sobie na wsi domek z ogródkiem.

  2. Artykuł tendencyjny nieco – jakby fabryka była polska, to pewnie chwalono by przedsiębiorczość. A jak niemiecka – to hałaśliwa była i ‚poza prawem’….

  3. Dzisiaj miejsce hałasliwych fabryk zajeły puby i inne lokale i zaczynają hałasowac po 10 wieczór.

  4. Wydaje mi się, ze autorowi trudno było w krótkiej notatce oddać dokładnie cały konflikt. Ale jeśli dodać fakt, ze R. Preuss, w 1939 r. był szefem Selbstschutzu w Toruniu, lekceważenie przez niego, już wtedy, polskiego prawa wydaje się być oczywiste…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *