Katastrofa samolotu pasażerskiego

W poniedziałek 27. bm. przed południem wydarzyła się pod Toruniem katastrofa samolotu pasażerskiego, odbywającego stałe kursy między Warszawą a Bydgoszczą. Był to samolot pasażerski Junkersa, lecący z Bydgoszczy do Warszawy, który codziennie przelatuje nad Toruniem. Gdy samolot znajdował się już za Toruniem, w okolicy Rubinkowa, pilot zauważył defekt w motorze, skutkiem czego musiał wylądować. Podczas lądowania samolot zawadził o druty telegraficzne i spadł na ziemię, rozbijając się doszczętnie. Zdarzyło się to w odległości ok. 3 km od Torunia, w pobliżu szosy, wiodącej do Kowalewa.
W samolocie znajdowali się tylko pilot p. Pecho i 1 pasażer. Obaj wyszli z wypadku cało, jedynie pilot odniósł lekkie okaleczenia. Załodze samolotu, pośpieszył z pomocą ćwiczący się w pobliżu oddział 63 pp., którego sanitariusz zrobił skaleczonemu pilotowi opatrunek.
Przejeżdżający w tym czasie do Kowalewa adwokat p. Jezierski z Torunia, zaofiarował ofiarom wypadku swój samochód, którym przewieziono ich do Torunia, Przy szczątkach samolotu wartę wystawił 63 pp.
Zdjęcie nasze dokonane zostało w kilka chwilę po opadnięciu samolotu.
Jest to pierwszy w Polsce wypadek rozbicia się samolotu pasażerskiego i w dodatku szczęśliwie dla pasażerów zakończony.
Słowo Pomorskie, lipiec 1931

Komentarze do “Katastrofa samolotu pasażerskiego

  1. Jest. Ale publikowane w „Słowie „Pomorskim” absolutnie nieczytelne…

  2. Godne pochwały zangażowanie żołnierzy.
    Niestety technika czasami „blokuje” nasze marzenia.