Kłopoty z Bachą

Otwarte koryto strumyka przy koszarach żandarmerii wojskowej, w pobliża straży ogniowej jest zaniedbane do tego stopnia, że przypomina całkiem nieporządki niejednego z miasteczek na wschodzie. Na widok takiego niechlujstwa oburzać się musi każdy z mieszkańców, znający wzorowy porządek na tem miejscu w czasach dawniejszych. Brak funduszów lub robotników dla uporządkowania tego miejsca nie wytrzyma krytyki, gdyż w ostatnim czasie przeprowadzono remonty nie tak bardzo pilne.
Słowo Pomorskie, wrzesień 1924 r.

Omurowanie koryta strumyka przy koszarach żandarmerji wojskowej w pobliżu straży pożarnej postąpiło już dość daleko. Mur dotychczasowy, bardzo uszkodzony, zerwany został do samego fundamentu, a na jego miejsce postawiono nowy, grubości 2 cegieł. Pozostaje jeszcze prawa strona koryta, po której to w kilku miejscach zaczęła osuwać się ziemia z dawniejszej grobli, na której prowadzi część ulicy 3 Maja. Aczkolwiek do budowy zużywa się cegły z rozebranych budowli fortyfikacyjnych, koszty tego remontu przeprowadzonego przez wojskowość będą niewątpliwie dość poważne.
Słowo Pomorskie, październik 1924 r.

A dziś nie każdy wie, że tamtędy płynie Bacha 🙂

Komentarze do “Kłopoty z Bachą

  1. Trochę szkoda,ze Bacha została zakryta,ale dobrze,ze chociaż kawałek jej biegu jest odkryty na ul. Przedzamcze.

  2. Pamiętam z dzieciństwa, musiały być lata siedemdziesiąte, na ulicy Uniwersyteckiej były ułożone płyty granitowe (?), a w szparach pomiędzy nimi widać było płynącą wartko wodę 🙂

  3. Po co więzić wodę ..? Woda to przecież byt nieujarzmiony 🙂 No i uniknięto by „niewątpliwie dość poważnych kosztów” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *