Niezwykły wypadek – Piejący kogucik w płucach

10-letni Bol. Szumielewicz z Torunia dostał w podarunku od krewnych ołowianego kogucika, którym rad zabawiał się, wygwizdując pocieszne „kukuryku”. Aliście w pewnym momencie źle umocowany przyrząd piejący rozluźnił się całkowicie i chłopak połknął go i tak nieszczęśliwie, że przyrząd ów trafił nie do pokarmowego lecz do oddechowego przewodu. W następstwie przy wydychaniu z głębi płuc chłopaka wydobywało się owo pocieszne „kukuryku”. Było to jednak mało pociesznym dla rodziców chłopca, którzy natychmiast udali się po ratunek do lekarza. Dr. Wrembel, po prześwietleniu chłopca stwierdził, że „kogucik” zdążył już zagnieździć się głęboko w płucach. Udało się jednak wydobyć go przy pomocy odpowiedniego przyrządu bez krwawej operacji. Obecnie chłopak czuje się zupełnie dobrze, chodzi do szkoły i przyrzeka, że już więcej nie będzie „piać”.
Słowo Pomorskie 29.09.1926

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *