Para rozhukanych koni

w tych dniach w godzinach wieczornych przebiegła z wozem ul. Mostową, Szeroką, Rynek Staromiejski, ul. Różaną, poczem Piekarami i ul. Wały około Teatru Miejskiego pobiegły z błyskawiczną szybkością ponownie na Rynek Staromiejski gdzie zderzyły się z jednym wozem. Tam tez zdołano je zatrzymać. Szkody wyrządzone są dość znaczne gdyż, wskutek szalonego, biegu spadło z wozu na ulicę parę większych butli z likierem a poza tem dzika ta furmanka złamała jedną latarnię gazową i zderzyła się z trzema innemi furmankami wyrządzając i tu mniejsze lub większe uszkodzenia. Na szczęście wysokie kamienie burtowe na Piekarach zapobiegły rozbiciu okna wystawowego składu elektrowni miejskiej co spowodowałoby szkody wielomiliardowe. Furmanka należała do jednej z tutejszych fabryk likierów.
Słowo Pomorskie grudzień 1923 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *