Ryksza w Toruniu

Na ulicach miasta zwraca uwagę pomysłowa reklama japońskiego proszku do tępienia owadów zwanego „Katol”: jest to obrazek, jakby żywcem przeniesiony do nas z dalekiej „krainy kwitnącej wiśni”, z uroczych wysp japońskich: ubrany w barwne kimono chłopak ciągnie wózek dwukołowy na pneumatykach, na którym wygodnie rozsiada się chroniąc pod parasolem swoje liczko przed palącymi promieniami słońca urodziwa „gejsza” oczywiście made in Toruń. Za wózkiem poważnie kroczy, również po japońsku ubrany „sandwichman”, dźwigając plakat z napisem reklamowym. Dla nas to obrazek niezwykły, zaś w Japonii, w Chinach i w Indochinach – ryksza to popularny środek komunikacji ulicznej. Taki człowiek – koń wprzęgnięty w dwukołowy wózek. ciągnie swego pasażera z dużą nawet chyżością, biegnąc kłusem. Dostaje za to marne grosze i po kilku latach takiej katorżniczej pracy kończy przeważnie na suchoty.
Słowo Pomorskie

katol_1.jpg

Komentarze do “Ryksza w Toruniu

  1. Dziś owy proszek pod taką nazwą długo by na pólkach nie zagościł 🙂

  2. Sanwichmen to po naszemu pan sznytka albo kromka lub pajda albo kanapka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *