Zagadka filologiczna

Co to się sprzedaje?

1926_10_29_skrzyd�o.jpg

Komentarze do “Zagadka filologiczna

  1. Toś mi Tryskaczu klina zabił !! 🙂
    Skrzydła jakie znam to :
    – Skrzydło ptaka – ale kto by to sprzedawał lub co dziwniejsze – kupował ..??
    – Skrzydło budynku – pojęcia nie mam czy da się sprzedać jako osobny podmiot , w dodatku krzyżowe .. Krzyżowe to raczej sklepienie a samego sklepienia chyba sprzedać się nie da ..:(
    – Skrzydło – jako część ugrupowania wojskowego lub sportowego – niestety , absolutnie niesprzedawalne ..
    – Skrzydło samolotu – ale po co komu tylko jedno ..??
    – Skrzydło husarskie – też wskazana byłaby para ..
    – Skrzydło wołowe – nie wiem jak na Kujawach ale na Mazowszu w dworach , nazywano tak ćwiartkę wołu ale tę górną z łopatką a nie tę dolną , umaszczenie wołu nie miało chyba żadnego wpływu na zawieraną transakcję , mógł być i czarny ..
    – No i skrzydło okna , bramy lub drzwi .
    Ponieważ sprzedawanie wszystkich wymienionych skrzydeł poza ostatnią opcją wydaje mi się absurdalne , stawiam na to , że chodzi jednak o drzwi 🙂

  2. no jak to? przeciez skrzydlo krzyzowqe czarne. w dodatku w bardzo dobrym stanie 😛

  3. Brawo Arnold! Tak! Fortepian.
    Widocznie tak się wówczas widocznie w Toruniu potocznie mówiło…

    skrzydło – Flügel m;
    Flügel m – skrzydło, [muz.] – fortepian;