Żóraw wpadł do Wisły

Wczoraj w piątek 21. bm w godzinach południowych ładowano przy pomocy stojącego tuż nad brzegiem Wisły na szynach żelaznych żórawia (własność marynarki wojennej) nowy kocioł parowy na statek holowniczy „Courier”. Ładowania dokonywała firma „Born i Schütze”, u której kocioł był zamówiony. W momencie, gdy żóraw z przymocowanym doń kotłem obrócono w stronę rzeki i parowiec miał być pod niego podsunięty, żóraw nagle począł chwiać się u podstaw i w chwilę później runął do wody razem z kotłem. Obsługujący żóraw robotnicy zauważywszy u podstaw jego podejrzane poruszenia zdołali w porę usunąć się, jeden tylko z nich wpadł do wody, umiejąc jednak na szczęście dobrze pływać, rychło wygramolił się na brzeg. Spadający żóraw uszkodził nieznacznie rufę statku „Courier”. Dochodzenia ustaliły, że szyny, do których przymocowany był żóraw, osadzone były na zbyt krótkich podkładach, które nie mogły utrzymać ciężaru. Siła nośna żórawia wynosi 10000 kg, ładowany zaś kocioł waży około 9500 kg. W przeddzień tym samym żórawiem wyładowano z tegoż statku kocioł stary.
Obecnie cały żóraw leży w wodzie, nad powierzchnią widnieje tylko wywrócona „do góry nogami” podstawa oraz dziób żórawia. Wydostanie żórawia z wody nastręczać będzie znaczne trudności. Prawdopodobnie trzeba go będzie rozebrać i wydobywać poszczególne części z osobna. Znaczne straty ponosi f-ma „Born i Schütze”, nowy bowiem kocioł prawdopodobnie został poważnie uszkodzony.
Słowo Pomorskie

Komentarze do “Żóraw wpadł do Wisły

  1. Od kiedy zmieniono pisownię słowa żuraw?

  2. Reforma ortografii nastąpiła w 10 lat później czyli w 1936 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *