Burzenie murów

Zniesienie otaczających miasto nasze murów miejskich, z wyjątkiem muru od strony południowej, nakazane już zostało z Berlina. Plany i obliczenia kosztów, dotyczące wykonania tej pracy, już podobno są sporządzone. Skoro runą mury, trzeba będzie zapełnić przytykające tuż do nich stare fosy, które porą letnią były tylko źródłem niezdrowych wyziewów. Już przed kilku laty miasto domagało się zasypania tych fos; pruskie ministerstwo wojny przyjęło też wówczas prośbę, ale pod warunkiem, że miasto poniesie koszt zasypania ich i wykopania kanału dla odpływu wody i że plac zrównany, któryby powstał z zasypanych fos, stałby się własnością fiskusa wojskowego; na warunki te miasto nie przystało. Obecnie cały koszt ponosi władza forteczna, ale na pokrycie jego sprzeda niezawodnie pozyskany w ten sposób grunt jako place do budowli. Wtedy to spodziewać by się należało znacznej ulgi w dzisiejszych rzeczywiście nieznośnych stosunkach pod względem mieszkań.
Gazeta Toruńska, wrzesień 1872 r.

.

Roboty około znoszenia starych murów miejskich, pierwotnej fortyfikacji Torunia, rozpoczęto na nowo po ustąpieniu mrozów. Przy bramie Chełmińskiej zaczynają ustawiać machinę, parową do wypompowania wody z jednego przedziału fosy w drugą, aby założyć szczupły kanał, którym dalej ma woda odpływać na koła staromiejskiego młyna. Przy bramie Bydgoskiej takie zabierają się do robót około fosy. Murów dotąd nie rozwalają.
Gazeta Toruńska, kwiecień 1875 r.

Komentarze do “Burzenie murów

  1. Ludzie trudzili się przy budowie fortyfikacji Torunia a po latach okazuje się,że to niepotrzebne.Czy z tego co stawiamy dzisiaj i jesteśmy dumni z naszego dzieła, po latach naszym,pra wnukom bedzie przeszkadzać?
    Dobrze,że są budowle liczące setki lat i przydatne do dzisiaj.

  2. Akurat z tego, że niepotrzebne, należałoby się tylko cieszyć. Co nie znaczy, że trzeba zburzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *