Tajemniczy pomnik w parku na Bydgoskim Przedmieściu

Zwykła, popularna kartka pocztowa, wydana przed 1900 rokiem na pierwszy rzut oka niczym szczególnym nie wyróżnia się. Po prostu pozdrowienia z toruńskiego parku „Cegielnia” („Gruss aus dem Ziegeleipark” Thorn). Jednak po dokładnym przyjrzeniu się dostrzeżemy pewien szczegół, który jak się wydaje nigdy dotąd nie został zauważony.
Na kartce uwieczniono trzy scenki rodzajowe, pokazujące w jaki sposób ówcześni toruńczycy spędzali wolny czas w parku na Bydgoskim Przedmieściu. Z pocztówki wynika, że ich ulubionym zajęciem było biesiadowanie na świeżym powietrzu, słuchanie muzyki dobiegającej z muszli koncertowej i spacerowanie do fontanny lub… konnego pomnika, o którym do tej pory nikt nie wspomniał! Nie uwzględnia go nawet „Historia Torunia” pod red. M. Biskupa gdzie wymienia się 13-cie pomników i tablic powstałych w okresie 1825-1909.
.
fot_01-1.jpg
.
Dziś, o tym tajemniczym pomniku sporo wiemy, bowiem znaleziono pocztówkę, która dużo nam wyjaśniła. Dowiadujemy się z niej, że konia dosiadał król Prus, Fryderyk Wielki. Kto pomnik ufundował, zaprojektował i wykonał na razie nie udało się ustalić. Wiemy natomiast, gdzie pomnik stał, gdyż zachował się plan parku, na którym widnieje symbol Dm., co rozszyfrowano jako skrót Denkmal – pomnik.
.
0003_cegielnia_1.jpg
.
Na temat czasu powstania i demontażu pomnika, możemy jedynie snuć przypuszczenia, choć zaproponowane tu daty wydają się być wielce prawdopodobne. 1 września 1842 roku powstało w Toruniu Towarzystwo Upiększania Miasta („Verschönerunges Verein”), którego „…jednym z pierwszych działań (…) było porządkowanie terenów „Cegielni” na Bydgoskim Przedmieściu, oraz położonych tamże terenów parkowych…”. Wynika z tego, że miejscem tym zaczęto interesować się dopiero po tej dacie. 30 lat później sytuacja parku nie uległa żadnej zmianie, gdyż „…w latach 70-tych dużym nakładem pracy i kosztów rozpoczęto odnawianie zdewastowanego parku (…) Ulice obsadzono drzewami, zalesiono nieużytki, urządzono miejsca zabaw dla dzieci i dorosłych, wybudowano restaurację…” W obu tych cytatach pochodzących z „Historii Torunia” pod red. M. Biskupa nie ma o pomniku najmniejszej wzmianki, z czego można wnioskować, że w tym czasie jeszcze go nie było. Jego powstanie można zatem umieścić pomiędzy 1870 a 1900 r. Okazją do jego ufundowania mogły być trzy przypadające w tym czasie rocznice. Rok 1871, kiedy to proklamowano Cesarstwo Niemieckie, rok 1886, kiedy to obchodzono setną rocznicę śmierci Fryderyka Wielkiego lub 1893 r., kiedy to wypadała setna rocznica wcielenia Torunia do Prus. Są to jednak tylko przypuszczenia, gdyż nie ma na to na razie żadnych wiarygodnych przekazów. Pomnik przestał istnieć, zapewne tak jak większość „niemieckich pamiątek” ok. 1920 r. Jego żywot był zatem bardzo krótki i dlatego zapewne nie zdążył się wpisać w historię Torunia.
Stał zaraz na początku parku, tu gdzie dziś kończy się ul. Rybaki. Ustawiony na tle bujnej roślinności widoczny był z daleka, bowiem prowadziło do niego kilka alejek.
.
fot_03-1.jpg
.
Ponad dwumetrowy posąg Fryderyka Wielkiego na koniu, stał na szczycie pięciometrowego, czworobocznego cokołu wykonanego zapewne z ciosów kamiennych. Cokół zwężał się ku górze i podzielony był na cztery części oddzielone od siebie gzymsami. Dolna część była najpewniej granitowa, gdyż musiała utrzymać ciężar całego pomnika. Leżąca na niej druga ozdobiona byłą wklęsłymi płycinami i wolutami umieszczonymi na rogach. Trzecia najbardziej reprezentacyjna część, wykonana zapewne z wapienia lub piaskowca pokryta była scenami figuralnymi przedstawiającymi najważniejsze wydarzenia z życia króla. Narożniki tej części zdobili czterej jeźdźcy. Najwyższa część, na której stał posąg była w toruńskim wydaniu bardzo skromna, gdyż ozdobiona była jedynie płycinami z figurkami umieszczonymi na rogach. Całość wieńczył typowy, zapewne brązowy, konny posąg króla Fryderyka. Toruński pomnik nie był niczym nadzwyczajnym. Reprezentował bowiem szablonowe, ujęcie tego władcy, tak popularne w owych czasach w całych Prusach. Niemniej był to chyba pierwszy i jak dotąd jedyny konny pomnik w Toruniu.
Krzysztof Kalinowski

Komentarze do “Tajemniczy pomnik w parku na Bydgoskim Przedmieściu

  1. Najprawdopodobniej, ponieważ podobne pomniki stały w wielu miastach tego samego artysty lub jego uczniów…

  2. Na planie Torunia z 1921 roku nie ma śladu po pomniku,a plan ten opierał się na wczesniejszych planach.Na planie z 1911 roku tez nie można dostrzec pomnika,ale może nie był zaznaczony.

  3. Pomnik zaznaczony jest na planie wydanym bez daty (między 1910 a 1915 r) przez Sonderverlag d. C. Dombrowski’schen Buchdrückerei in Thorn. Reprint tego planu był swego czasu dołączony do „Gazety Wyborczej”

  4. To prawda, pomnik zaznaczony jest tylko na tej jednej mapie. Co ciekawe dzisiaj w tym miejscu jest charakterystyczny skwerek-skalniak, myślę, że nieprzypadkowo.

  5. Hm, czy napewno stał na zakręcie ul. Rybaki? Analizując mapkę i porównując z dzisiejszym rozkładem ulic bardziej skłaniałbym się ku okolicom dzisiejszego miniplacu zabaw

  6. Bardzo dziwna sprawa z tym pomnikiem. Na dobrą sprawę nie zachowała się żadna jego fotografia. Pierwsza pocztówka to grafika, a na drugiej pomnik wygląda raczej na dorysowany do fotografii, a sama postać Fryderyka nie zachowuje proporcji, wydaje się za mała w stosunku do całości i do berlińskiego pierwowzoru. Ponadto inne pomniki, mniej atrakcyjne wizualnie i o równie krótkim żywocie doczekały się dokumentacji w postaci fotografii (np. pomnik Boettkego czy kolumna Bismarcka). Zastanawia również milczenie wszelkich źródeł prasowych na temat pomnika.

  7. A zauważyłeś w jak istotny sposób różni się najwyższa część cokołu od pomnika berlińsko-poczdamskiego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *