Fatalny upadek z konia i zderzenie cyklistów.

W poniedziałek 24 bm. po południu na ul. Grudziądzkiej jadący konno staruszek 68-let-ni p. Franciszek Gołasiński (Kołłątaja 3) spadł z konia tak fatalnie, że złamał sobie nogę. Wezwana karetka pogotowia przewiozła go do lecznicy miejskiej.

.

Niemniej tragicznie skończyła się jazda na „koniu stalowym” tj. na rowerze dla p. Herberta Bloka, robotnika, mieszkającego w Rudaku. W poniedziałek 24 bm. późnym wieczorem, wracając do domu p. Blok zderzył się na ul. Kościuszki z innym rowerzystą i przewrócił się tak fatalnie, że złamał sobie nogę. Przewieziono go również do szpitala miejskiego.
Słowo Pomorskie, sierpień 1931 r.

Komentarze do “Fatalny upadek z konia i zderzenie cyklistów.

  1. Skoro dwa samoloty potrafią się zderzyć na takim wielkim niebie, to co się rowerzystom dziwić 😉 Pewnie odblasków nie mieli 😉

  2. Pan redaktor Słowa Pomorskiego to napewno młokos albo praktykant ponieważ 68 letni człowiek dla niego to „staruszek”

  3. Pewnie koń nie miał przeglądu i zawiodły hamulce 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *