Gdzie tak się handlowało?

055_671_10.jpg

Komentarze do “Gdzie tak się handlowało?

  1. Rynek Staromiejski- część północna.

  2. To jest targ na miejscu tradycyjnie do tego przeznaczonym, czyli Rynku Staromiejskim.

  3. Tak się kiedyś handlowało na Rynku Staromiejskim.

  4. Na zachodniej pierzei Rynku Staromiejskiego

  5. Oczywiście Rynek Staromiejski. No,no, widać wykorzystywanego do celów prywatnych żołnierza polskiego- nosi zakupy z targu dla jakiegoś oficera

  6. oczywiscie na Rynku Starego Miasta – po prawej budynek poczty dalej kościół św. Ducha

  7. Tak handlowano na rynku staromiejskim, w tle budynek poczty głównej oraz Kościół pw. św.Ducha

  8. na Rynku Staromiejskim vis a vis Hotelu Pod 3 Koronami

  9. W północno-zachodniej części Rynku Staromiejskiego, tak mniej więcej między Pocztą Główną a Ratuszem.

  10. Na Rynku Staromiejskim, północna pierzeja

  11. Wygląda na północno-zachodnią części Starego Rynku.
    Pocztę widać i kościół św. Ducha i inne budynki.

  12. Takie dorodne marchewki i kapusty kupić można było tylko na Rynku Staromiejskim 🙂 Żołnierz dzierżący w dłoniach kosz z warzywami to zapewne ordynans tego pana oficera, którego żona lubiła mieć czyste dywany, ten sam, który wyschnięte poligonowe błoto wytrzepywał na głowy przechodniów 😉

  13. Taki handel to tylko na Rynku Staromiejskim, a dokładniej w jego zachodniej części 🙂

  14. Rynek Staromiejski między pocztą a ratuszem.
    Faktycznie, ordynans służcy za „siłę transportową” na targu mógł być „sprawcą” incydentu na Rynku Nowomiejskim http://otoruniu.net/trzepanie-dywanow/
    Również z lektury „Przygód dobrego wojaka Szwejka” znamy dużo przykładów „używania” ordynansów [w CK armii].

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *