Kasiarze przy pracy

Zamach na kasę w restauracji.

W nocy z soboty na niedziele 24. bm dokonano zuchwałego włamania do restauracji p. Raniszewskiego przy ul. Grudziądzkiej 95. Złodzieje przeleźli przez płot na podwórze i przez okno dostali się do kantoru, mieszczącego się tuż obok restauracji. Złodzieje widocznie zostali przez kogoś spłoszeni, gdyż nie dokończywszy rozbijania kasy uciekli. Złodzieje zdążyli prawdopodobnie przy pomocy tzw. „raka” rozpruć dwie ściany kasy ogniotrwałej, do wnętrza jednak, w której znajdował się zbiór dzienny gotówki nie dostali się.

Tak wygląda ten budynek dzisiaj

Jedyną stratą więc p. Raniszewskiego jest zepsuta kasa i obrus ze stołu, który złodzieje zabrali. Ponadto, dla ułatwienia sobie pracy, złodzieje otruli psa-bernardyna, którego zwłoki znaleziono w szopie. Zamach na kasą p. Raniszewskiego widocznie był od dawna przygotowywany, gdyż dawniej już uprowadzono mu psa-wilka. Policja wszczęła dochodzenie.
Słowo Pomorskie, 1930_08_26

Komentarze do “Kasiarze przy pracy

  1. „Kontynuacja” działalności „Ranichy” to restauracja „Myśliwska”
    Tyle lat działalności a dzisiaj tylko wspomnienia.

  2. “Myśliwska” to była tylko na szyldzie, bo nie spotkałem się by ktoś, potocznie tak ją nazywał… 🙂

  3. Była kiedyś taka sytuacja(za autentyczność ręcze lata 80 u.w.),do taksówki wsiadają panowie i proszą o kurs do restauracji ‚Myśliwska”.Taksówkarz pyta się o adres bo nie kojarzy tej restauracji.Na to jeden z panów mówi:”to pan nie wie gdzie jest „Ranicha”?

  4. O tak, mam z tym miejscem osobiste przeżycia z dzieciństwa. Pamiętam jak to w rodzinie wspominano historię jak to dziadek mój wyciągał syna swego a mego wuja ze sławnej „Ranichy” na „prośbę” swojej synowej oczywiście 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *