Plaga kataryniarzy

W poniedziałki ulice miasta naszego roją się od kataryniarzy, którzy przed domami wygrywają swe melodje. Byłoby wskazane żeby Magistrat toruński wydal wzorem innych miast większych rozporządzenie, któreby pozwalało kataryniarzom uprawiać swój „kunszt” jedynie na podwórzach domów, których właściciele i mieszkańcy na to się zgadzają. Odebrałoby takie rozporządzenie miastu naszemu jedną z cech małomiejskości, które dotąd posiada.
Słowo Pomorskie czerwiec 1923 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *