Pomnik Moniuszki

Odsłonięcie pomnika Moniuszki.
Drugi dzień zjazdu 21.05.1923 r. rozpoczął się o godz. 7 rano śpiewem drużyn śpiewackich i koncertem w parku Cegielni (…)
Po ukończonym koncercie połączonych orkiestr wojskowych ruszył pochód na plac Moniuszki, gdzie o godz. 9 nastąpiło odsłonięcie popiersia nieśmiertelnego Moniuszki. Po poświeceniu pomnika przez ks. proboszcza Wysińskiego podczas którego to aktu orkiestra odegrała „Kiedy ranne wstają zorze”, zabrał głos ks. patron Lewandowski, dziękując komitetowi za inicjatywę i trud poniesiony około wzniesienia pomnika, wzywając do pielęgnowania pieśni polskiej.
Następnie przemawiali dyrektor konserwatorjum poznańskiego p. Opieński, dyr. konserwatorjum warszawskiego p. Moszyński, wiceprezes „Lutni” warszawskiej p. Kaczyński i in. P. Feliks Nowowiejski złożył u stóp pomnika bukiet róż, w imieniu ludu warszawskiego (…)
W imieniu „Lutni” toruńskiej złożyła wieniec honorowa członkini tejże p. Steinbornowa. Wreszcie p. Makowski w imieniu Komitetu, wyrażając słowa podzięki fundatorom i wykonawcom popiersia, oddał pomnik w posiadanie i pieczę miasta, w którego imieniu odebrał go p. radca Zborzil, przyrzekając baczną nad nim opiekę.(…)
Słowo Pomorskie z dn. 23.05.1923 r.

Pomnik_Moniuszki.jpg

Po 10-ciu latach…

Toruń pod znakiem pieśni.
Toruń, 3 czerwca 1933 r.
Jeżeli pominąć chóry kościelne, a wziąć pod uwagę jedynie pomorskie chóry świeckie, które się do nas zjadą, to tegoroczny zjazd będzie do pewnego stopnia jubileuszowym: akurat przed 10 laty, podczas Zielonych świątek w r. 1923, z wielką pompą odsłonięty został ufundowany przez śpiewaków toruńskich pomnik Moniuszki w parku.
Niejeden uczestnik owej pamiętnej, a podniosłej uroczystości zapragnie, prawdopodobnie obejrzeć ów pomnik i hołd złożyć największemu pieśniarzowi polskiemu. Biedak będzie w kłopocie, bo trudno mu będzie znaleźć drogę do… lamusa magistrackiego, gdzie dowód nietrwałej pamięci toruńczyków o wielkim muzyku spoczywa w pyle zapomnienia. A okulary to podobno gdzieś całkiem zaginęły.
Niechże pieśni, na zjeździe tegorocznym śpiewane, zabrzmią gorzkim wyrzutem sumienia dla tych, którzy takie spostponowanie pamięci genialnego twórcy „Halki” zawinili i niech skromny ów pomnik jak najrychlej wróci na należne mu honorowe miejsce. Bo ci z pośród uczestników tegorocznego zjazdu którzy przed 10 lały byli świadkami owej radosnej uroczystości gotowi są wywieźć ze sobą o Toruniu jak najmniej pochlebne wyobrażenie. Toruń słynie z tego, że tu np. masowo giną rowery, pozostawione bodaj na ułamek sekundy bez opieki na ulicy, ale żeby. panie dzieju, ginęły pomniki – tego trochę za wiele!
Co zanadto to niezdrowo!
Słowo Pomorskie z dn. 04.06.1933 r.

po 73 latach… Święte słowa!

Komentarz do “Pomnik Moniuszki

  1. Podobno Durek, bo to on wydłubał Moniuszkę, sam zgłosił się do Ulatowskiego z prośbą o demontaż i tak już niszczonego przez wandali postumentu, gdyż śnił mu się ten pomnik po nocach. Ulatowski się zgodził i na miejscu pomnika postawił w 1928 roku halę wystawową.
    W 1935 magistrat Grudziądza zamówił sobie własnego Moniuszkę, ale już nie od Wojciecha Durka, tylko jego kolegi – znanego niedźwiedzioroba, Ignacego Zelka.
    Ciekawe dlaczego? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *