Pręgierz na Staromiejskim Rynku

Na Staromiejskim Rynku, gdzie wznosi się pomnik Mikołaja Kopernika wznosiło się kiedyś miejsce wykonania sprawiedliwości w drobniejszych przewinieniach — pręgierz. Było to miejsce pohańbienia, bo kto raz stanął pod pręgierzem, ten musiał miasto opuścić.
Pręgierz istniał niewątpliwie już od bardzo dawnych czasach, jeśli się zważy że był on niezbędnym narzędziem wymiaru sprawiedliwości niemieckiego prawa karnego, które obowiązywało w Toruniu od założenia miasta w 1233 roku.
Ciekawą wiadomość przekazał nam kronikarz Jakub Henryk Zernecke, żyjący w XVIII wieku. Pod rokiem 1684 znajdujemy nasi zapisek: „Latem dwóch obcych katów odwiedziło tutejszego i wbrew zakazowi burgrabiego królewskiego swawolnie strzelali, wykrzykując przy tym nieprzystojne słowa. Za to zostali oni osadzeni w wiezieniu i ukarani trzydziestu uderzeniami rabanem na rynku. Miejscowy kat z drugim jeszcze ukryli się w klasztorze ojców dominikanów, który jednak strzeżono bacznie przez dłuższy czas, dopóki się nie upokorzyli. Miejscowy kat mu siał zapłacić tysiąc florenów grzywny, za którą wybudowano w następnym roku kamienny pręgierz i znacznie naprawiono szubienicę”.
Wspomniany przez kronikarza pręgierz został zerwany w 1746 roku, a na tym samym miejscu wybudowano nowy, do czego zużyto materiał, uzyskany z rozbiórki zamku w Starogrodzie (pow. chełmiński).
Na sześcianie o szerokości i długości 6 stóp oraz 5 stóp wysokości znajdował się 12 stóp wysoki słup, na którego górze wznosiła się postać kata z żelazną rózgą w ręce.
Egzekucje odbywały się w następujący sposób: ręce delikwenta, którego korpus był obnażany, wkładano w żelazny pierścień i podciągano w górę. Następnie pojawiał się mistrz katowski, wymierzając każdą rózgą tylko sześć ciosów. Rózgę następnie natychmiast wyrzucał, brał świeżą do ręki i tak długo powtarzał proceder, dopóki nie wymierzył ilości ciosów według uznania sądu.
Po wykonanej egzekucji kat zdejmował białe rękawiczki, których specjalnie dostarczano mu na ten cel i rzucał je oprawcy. Przestępcy kupowano następnie bochenek chleba za jeden grosz srebrny, a hycel przez most na Wiele wyświecał go z terytorium miasta.
Za czasów Księstwa Warszawskiego w dniu w września 1809 roku pręgierz został usunięty, a miejsce zrównane pod projektowany pomnik Mikołaja Kopernika, który tutaj stanął jednak dopiero <w 1853 roku.
Zet
Słowo Pomorskie, wrzesień 1937 r.

Komentarze do “Pręgierz na Staromiejskim Rynku

  1. Biednemu zawsze wiatr w oczy… Skazują takiego na 10 rózg, a po plecach dostaje 60 razy.

  2. Na pewno słusznym to było wydalać z miasta ukaranych rzezimieszków.
    Ciekawe czy była to kara skuteczna? A czy taka wydalona osoba nie starała się znowu do Torunia przybyć?

  3. A teraz na Rynku Staromiejskim stanął znów pręgierz w kształcie osiołka. 🙂

  4. Ale po co zmieniać rózgę? Ja bym dotąd siekała aż by się postrzępiła 😉

  5. To trzeba wziąć porządną a nie brzozową witkę. A najlepiej skórzane rzemienie zakończone haczykami 😉 Chłosta z darciem pasów w bonusie 😉

  6. Peeeewnie! Bejsbolem najlepiej! Kije i rzemienie, to już inny rodzaj kary, za inne wykroczenie, a nawet przestępstwa… A swoją drogą skąd u, wydawałoby się poczciwej kobiety, takie krwiożercze instynkta…

  7. Pozory mylą 😉
    Po prostu jestem zwolenniczką radykalniejszych rozwiązań, takiego łaskotania rózeczką nikt się nie przestraszy 😉

  8. Teraz za niektóre przestępstwa też przydałyby się solidne baty zamiast zawiasów. Kara byłaby dłużej pamiętana i skuteczniej odstraszyła od recydywą. Może to i barbarzyństwo w obecnych czasach, ale ci, którzy łamią prawo, sami stawiają się poza nawias społeczeństwa.

  9. @Sławek
    Bardzo się zgadzam. W pierwszej kolejności proponowałabym „artystów” mażących sprey`em gdzie się da. O ile złapie się takiego, to okazuje się, że jest to… znikoma szkodliwość! Gdyby takiemu „artyście” rózgami stworzyć na zadku „instalację plastyczną” – może by się zastanowił 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *