Przy okazji karnawału – toruńskie trunki

Toruń to nie tylko piernik, ale miał i inne specjały. Np. wódki. Gatunkowe. W czasach, gdy nie było jeszcze państwowego monopolu alkoholowego, małe, lokalne firmy produkowały swe trunki, tudzież polecały znane wina.

03_Dammann.gif
04_1923_Hirschfeld.gif

Nie byłyby Toruń Toruniem, gdyby Kopernika brakło…

02_1923_Chmurzynski.gif

Ale najbardziej znanym i najstarszym napitkiem były zapewne „Krople Toruńskie”, zwane wcześniej „Thorner Lebenstropfen” lub „Wuma Kamp”

01_1892_Henius.gif

Zakład słynął tym, że na potężnej beczce (o pojemności 600 litrów) „Maryna” siedział Bachus uwieńczony wieńcem z liści winnych, a wyszynk prowadzono wprost z Maryny, do której wódkę doprowadzano z rozlewni rurami. Cieszyła się Maryna od połowy XIX wieku taką estymą u flisaków, że każdy młody flis, po raz pierwszy przejeżdżający przez Toruń, musiał jej składać hołd, całując bosą stopę i wychylając na jej cześć sporą ilość kieliszków. Musiały to to być chyba „Krople Toruńskie”, bo „…sporą ilość kieliszków…” wódki gdańskiej, nawet flisak by nie zdzierżył! (intuicja mi podpowiada, ze musiała to być nalewka ziołowa, gorzka – historycy tego tematu nie poruszają!)

Z czasem produkcję trunku podjęła również firma Sułtan i S-ka założona w 1858 r. przez Wolfa Sultana. Rozgłos i wziętość tego artykułu były olbrzymie. „Krople Toruńskie” można było nabyć w całych Niemczech, eksportowano je również do Afryki i Azji.

04_1923_Wuma_Kamp1.gif

W roku 1922 r. firma została przejęta przez Wacława Maćkowiaka. W listopadzie 1927 r. uzyskała w Paryżu, na wystawie Przemysłu i Handlu złoty medal i „Grand Prix”, za jakość swoich „Kropli Toruńskich”.

Widać, że napitek dobrze służył i przed spożyciem…

06_1926_03_31_mackowiak.jpg

jak i po…

05_1925-10-18_mackowiak_2.gif

czyli lekarstwo uniwersalne! Szkoda, że dziś nieznane. Prawo do posługiwania się marką posiada dziś toruński „Vinpol”, ale chyba tego nie produkuje… A szkoda!

Komentarz do “Przy okazji karnawału – toruńskie trunki