Roztargniona służąca

W piÄ…tek, w godzinach popoÅ‚udniowych przy przystanku tramwajowym na Rynku Staromiejskim znaleziono koszyk z 5 mendlami jaj i 1,5 kg masÅ‚a. Koszykiem zaopiekowaÅ‚ siÄ™ policjant. Jak siÄ™ później okazaÅ‚o koszyk ten pozostawiÅ‚a przez roztargnienie pewna sÅ‚użąca z ul. Konopnickiej. Ku swemu wielkiemu ukontentowaniu odebraÅ‚a ona późnej swojÄ… zgubÄ™ w policji. Nie przeszkadza to, że od swojej pani na pewno dostaÅ‚a porzÄ…dny haÅ‚as. Ale cóż ona winna, że w Toruniu jest stanowczo za dużo uÅ‚anów. I w ogóle… ci wojskowi… To okropne!  Zagada siÄ™ czÅ‚ek z takim, to i nie tylko o koszyku z jajami zapomni.
Słowo Pomorskie, kwiecień 1932 r.

Komentarze do “Roztargniona sÅ‚użąca

  1. Dziś jak zobaczymy żołnierza to na podobieństwo spotkania z kominiarzem będziemy na szczęście łapać sie za guzik albo zamek błyskawiczny bo guziki wyginą jak żołnierze.

  2. Krzepka to musiaÅ‚aby być dziewoja, żeby pięć kilo samych jajek dźwigać! I duży musiaÅ‚ to być kosz! 🙂
    Mam to szczęście, że codziennie prawie widzÄ™ kilku przystojnych żoÅ‚nierzy w galowych mundurach i nareszcie wiem dlaczego wiecznie chodzÄ™ z gÅ‚owÄ… w chmurach 🙂

  3. Dla tej panny, jaja to jaja. A ze strzec ich powinna po przygodzie się dowiedziała. Ale jaja.

  4. UÅ‚an pewnie tramwajem do koszar na Bydgoskie wracaÅ‚ i porwaÅ‚ dziewojÄ™ na wagon. Ta, by siÄ™ bronić, postawiÅ‚a koszyk na ziemi. Niestety żoÅ‚nierz z racji swej wiÄ™kszej krzepy wygraÅ‚ i po sÅ‚użącej tylko jaja zostaÅ‚y 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *