Towarzystwo muzyczne w Toruniu

Mamy już w stolicy Pomorza Teatr Narodowy, Konfraternię artystyczną, wystawę obrazów, towarzystwo naukowe, czytelnie, bibljoteki, muzea itp., w ostatnich czasach powstało już nawet koło miłośników języka polskiego, — słowem Toruń staje na równym, a nieraz nawet i wyższym poziomie kulturalnym z innemi większemi miastami wojewódzkiemi w Polsce.
Jedna tylko muzyka w naszym grodzie to do niedawna niemal „tabula rasa”. Było kilka zrzeszeń śpiewackich z zasłużoną „Lutnią” na czele, od czasu do czasu trafił się jaki przygodny koncert i na tem koniec. Dopiero w ostatnim tygodniu jak pod dotknięciem różdżki czarodziejskiej wyłoniła się orkiestra symfoniczna. W przeciągu kilku dni zgłosiło się około 50 członków i to niebylejakich. Obok poszczególnych jednostek, mających poza sobą poważną przeszłość muzyczną, zgłosiły swój akces całe komplety muzyczne, jak orkiestry salonowe pp. Sikory, Tukacza, Kaliszaka i Katzenberga, orkiestry amatorskie prof. Ruszyńskiego, oraz gimnazjalna. Fakt ten dowodzi, jak zarówno wśród muzyków zawodowych, jakoteż i amatorów, głęboko odczuwaną była potrzeba poważnej muzyki, a w szczególności jej najwyższego wyrazu, muzyki symfonicznej. Pierwsza próba tej orkiestry wykazała odrazu jej wartość artystyczną.
Lecz tu otwiera się pole do działania dla zrzeszenia miłośników muzyki, któreby tą młodą i z natury rzeczy luźną organizacją skutecznie się zaopiekowała i udzieliło jej zarówno moralnego, jak i materjalnego poparcia. Byłoby hańbą dla polskiego Torunia, gdyby ten samorzutnie, jedynie pod hasłem: „Evviva l`arte!” powstały czyn artystyczny miał zmarnieć. Z kolei nieodzownem jest założenie Towarzystwa muzycznego.
W skład Towarzystwa takiego mają wchodzić wszystkie jednostki, dla których słowo: „muzyka” jest pojęciem wielkiem i świętem, bez względu na to, czy umieją grać na jakim instrumencie, lub potrafią wygłaszać o tej sztuce mniej lub więcej trafne sądy.
Celem Towarzystwa jest staranie o umuzykalnienie społeczeństwa wogóle, a członków swych w szczególności.
Cel swój osięga Towarzystwo przez urządzanie poważnych koncertów i wykładów muzycznych, pielęgnowanie muzyki kameralnej i symfonicznej, utrzymywanie bibljoteki i czytelni muzycznej, oraz powołanie do życia własnego konserwatorium muzycznego, zanim rząd Rzeczypospolitej dojdzie do przekonania, że jego obywatel nie tylko winien być wyładowany wiadomościami i dziedziny literatury pięknej, ale mieć też niejakie pojęcie o innych sztukach, zanim ten rząd będzie .chciał i mógł zająć się naprawdę zorganizowaniem szkolnictwa muzycznego.
Tak pojęte Towarzystwo muzyczne powstanie w najbliższych dniach w polskim Toruniu. Chyba nie znajdzie się nikt, ktoby przeczył racji jego istnienia. Pole do działania olbrzymie, bo dotąd zupełnie niewyzyskane.
Termin pierwszego zebrania podadzą dzienniki.
Adam Kuryłło.
Słowo Pomorskie, marzec 1921 r.

* * *




1921_04_06_.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *