Upiększenie ulicy Mickiewicza przy koszarach Poniatowskiego

Dziwne zwyczaje zaczynają zaprowadzać w naszem mieście. Jedni suszą bieliznę przy drogach i placach publicznych, inni czynią to w oknach koszar tuż przy ulicy, w obecnej porze dość ożywionej. Oko przechodnia obserwującego przez cały czas swej przechadzki śliczne okazy drzew i kwiatów w rozkwicie wiosny nagle zrażone zostaje całą kolekcją niedbale wypranej bielizny, którą suszy się w otwartych oknach koszar 18 pułku ułanów. Z nasuwających się tu myśli podaje tylko jedną: oficer posiadający nieco wyrobionego poczucia estetyki na podobne wybryki swych podwładnych nie powinien nigdy zezwolić.
Słowo Pomorskie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *