UWAGA! REMONT!

Jak u Maćkowiaka ładnie…

Tak sobie podśpiewują sobie na znaną melodię („Jak to na wojence”), siedząc w zacisznym i przytulnym lokalu przy ul. Szerokiej 24, popijając doskonała napoje i posilając się niemniej doskonałemi zakąskami. W dążeniu do stworzenia dla swoich gości jak najbardziej sympatycznych warunków, gospodarz polecił ostatnio gruntownie a gustownie i pięknie odnowić swój lokal, rozszerzając go przez okupowanie na ten cel części lokalu biurowego. W rekordowym tempie w przeciągu kilku dni dokonano odnowienia — a wszystko siłami miejscowych rzemieślników i robotników; oto z pod pędzla malarza jakby wyczarowany został przepiękny lokal, w którym oko z rozkoszą spoczywa na gustownych a niekrzykliwych spokojnych deseniach. Wygodne kanapki (do siedzenia) i smaczne kanapki (do jedzenia) składają się na umeblowanie. Wieczorem umiejętnie urządzona instalacja zalewa lokal łagodnem nierażącem światłem. Rzeczą godną widzenia są zdobiące ściany lokalu karykatury mistrza Czernego, wyobrażające popularne na bruku toruńskim postacie.

Całość wywiera bardzo dodatnie wrażenie. Niewątpliwie w tych warunkach lokal p. Maćkowiaka wybija się na czoło tego rodzaju zakładów w naszem mieście.

Słowo Pomorskie, sierpień 1932 r.

Komentarze do “UWAGA! REMONT!

  1. Ciekawe jakie kanapki tam podawano chętnie zerknąłbym w menu.

  2. Pewnie zylc serwowano na śniadanie, brrr….

  3. Swojej kuchni p. Maćkowiak nie reklamował. Nie musiał. Stanowiła jakość samą w sobie! A zylc był na pewno też. Ale, ale… od kiedyż to zylc jest brrr… ?!!?

  4. Gdyby to można było czymś zapić, to pewnie dało by się zjeść 😉 Ale pić przed trzynastą ..?
    Po warszawsku takie danie nazywa się „lorneta z meduzą” 😉

  5. Później był tam „EXPRES”.Ciekawe czy zachowały się zdjęcia wnętrza po remoncie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *