Z przeszłości Kępy Bazarowej

Popularne miejsce spacerowe toruńczyków, Kępa Bazarowa, ma swoja kartę w dziejach Torunia, o czem wie z pewnością, niewielu tylko bywalców kępowych. Karta to ciekawa, mieniąca się barwami wspaniałych i krwawych zdarzeń historycznych, które się tu, u bram naszego miasta, rozegrały w dawnych wiekach.
O ile możemy wierzyć tradycji, już w 14-tem stuleciu stawały na Kępie malownicze karawany kupców wschodnich, którzy się rozkładali ze swemi namiotami pod rozłożystemi grabami, wierzbami i topolami Kępy. Odbywały się tu bazary na sposób wschodni: Turek, Pers lub Ormianin, zanim stawał na jarmarku toruńskim, okolicznym mieszkańcom starał się sprzedać swój towar, jakiś dywan wzorzysty jedwab lub wonności arabskie. Od tych bazarów wzięła Kępa swą nazwę, która na pewno sięga dalekiego średniowiecza.
A potem mamy już obraz, godny mistrzowskiego pędzla Matejki: „na wyspie toruńskiej”, jak nazywa Długosz Kępę, zawiera się po bitwie grunwaldzkiej r 1411 pokój toruński, poprzedzony rokowaniami posłów polskich i krzyżackich. Na tronie, w cieniu starych drzew, zasiada Jagiełło w majestacie królewskim, otoczony dostojnikami Korony i Litwy, przyjmuje czołobitności wysłańców krzyżackich i okazuje im swą łaskę, — ze szkodą dla Polski, która zrzeka się w pierwszym pokoju toruńskim praw do Pomorza i ziemi chełmińskiej…
Później wielokrotnie widziała Kępa orszaki królewskie. Podczas wojny trzynastoletniej przeprawił się Kazimierz Jagiellończyk z wojskami dwukrotnie (r. 1454 i 1455) do Torunia mostem pontonowym, zbudowanym z Kępy na brzeg toruński. Od r 1496 jest na tern miejscu już most stały, oczywiście drewniany, i odtąd nazywa się też Kępę, Mostowym Ostrowem.
W wieku 16-tym i 17-tym Ostrów Mostowy ulega degradacji: prześwietna Rada Miejska, czyszcząc miasto z niepożądanych żywiołów, odstawia je na tamten brzeg… — Tak np. 24 lipca r. 1583 każe Rada katowi miejskiemu „wyświecić” z miasta na Kępę 13 nierzetelnych kobiet, z wieńcami słomianemi na głowie.
Widocznie było to wówczas w zwyczaju, gdyż Klonowicz pisze (r. 1595) w swym „Flisie”:

Mostowy Ostrów ujrzysz wnet przed sobą
Tam chceszli się też stawić z swą osobą,
Najdziesz dwunogie i niepłoche łanie.
Myśliwy panie.
Co je porządny Senat wypędzi! w las
Z trzody wstydliwych, i chodzą samopas.
A przetoż Flisie mijaj te Syreny.
Strzeż się gangreny

Ta przestroga i dziśby się przydała, gdyż Kępa od owych czasów nie przestała być, o pewnych porach dnia i nocy, miejscem spotkań nierzetelnych żywiołów.
Bywały też inne spotkania: zgiełk wojenny rozlegał się po zaroślach, które w latach pokoju były świadkami niejednej, choć niepasterskiej sielanki. Podczas wojen szwedzkich była nawet Kępa silnie obwarowana, po czem ślady do dziś pozostały. Szczególnie przyczółek mostowy na Kępie odegrał pewną rolę w lipcu r. 1638, gdy w czasie oblężenia Torunia, będącego w posiadaniu Szwedów, sprzymierzone z polskiemi wojska austrjackie zaatakowały od strony Dybowa szańce szwedzkie.
W owych czasach znajdowała się na Kępie znaczna osada, która została spalona przez toruńczyków 23 maja 1703 r., kiedy awangarda wojsk szwedzkich, rozpoczynając oblężenie, ukazała się przed Toruniem.
Na początek wieku 18-go przypada też konflikt Torunia ze starostwem dybowskim o tzw. polski most, który wiódł z Kępy Bazarowej przez tzw. Starą czyli Polską Wisłę na brzeg kujawski. Most ten został zniszczony wiosną r. 1719 podczas pochodu lodów, a gdy miasto chciało go odbudować sposobem pontonowym (przedtem był to most stały na słupach) starosta dybówski Dąbski oparł się temu. Ponieważ żadna ze stron nie chciała ustąpić, dwa lata nie było wcale mostu.
W lipcu r. 1721 wysłało miasto na Kępę cieśli z materjałem budowlanym pod osłoną milicji miejskiej i w krótkim czasie most zbudowano. Równocześnie zażaliła się Rada Miejska do króla, który odręcznem pismem polecił staroście nie przeszkadzać w budowie mostu. Wprawdzie starosta dybowski starał się u króla uniewinnić i ze swej strony oskarżył toruńczyków o różne wykroczenia, lecz most pozostał na miejscu.
Po raz ostatni występuje Kępa w historji, kiedy (w maju r. 1809) przypuszczają Austrjacy szturm do Torunia bronionego przez pułkownika Grabowskiego, wojska polskie i saskie. Walki toczą się o przyczółek mostowy na lewym brzegu Wisły; Austrjacy docierają na Kępę Bazarową, lecz zostają odparci ze znacznemi stratami.

Torun066
Odtąd zalega wielki spokój tę naszą „wyspę toruńską”, zamącony tylko ok. r. 1870 budową mostu żelaznego, który, jak wiadomo, wiedzie ponad Kępą na drugi brzeg Starej Wisły.
Po dawnych zabudowaniach kępowych nie pozostało ani śladu. Zaczątki nowej osady utworzyły się pod koniec wieku 19-go koło przystanku przewozu parowego. Tam stanął również kilka lat temu okazały budynek (jedyny murowany na Kępie) Klubu Wioślarskiego przy resztkach dawnych obwarowań.
Nieco dalej, niedaleko mostu i w pobliżu wielce uczęszczanej plaży zbudowano parę lat temu zabudowania tzw. parku Wilsona p. Kaczmarka, popularne miejsce licznych zabaw ludowych, które wnoszą w to ustronie wesoły zgiełk miejski.
Zaledwie paręset kroków od tych hałaśliwych zbiorowisk toną w gąszczu malownicze parowy, jak dawniej rozbrzmiewające świergotem ptactwa, gnieżdżącego się w bujnych krzakach czarnego bzu…
Civis Thorunensis [Marian Sydow]
Słowo Pomorskie, czerwiec 1930 r.

Komentarze do “Z przeszłości Kępy Bazarowej

  1. Może doczekamy się uporządkowania tego terenu wraz z „Polską Wisłą”.
    Na pewno ze względu na bliskość Wisły i panoramy Starego miasta spacery i na kępie Bazarowej i wodami były by wielka atrakcją.
    Warto z miejsca platformy widokowej rozpoczynać zwiedzanie miasta.
    Spory kompetencyjne miedzy UM a Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu zmieni się we wspólny komitet odnowy tego miejsca. Tego życzę i Wam i sobie.

  2. Jeden punkt widokowy w zupełności wystarczy, nie widzę żadnego powodu aby betonować i porządkować Kępę. Dużo przyjemniej jest patrzeć na panoramę siedząc na ostrodze i mocząc stopy w Wiśle niż siedząc w trylionowym kawiarnianym ogródku pod trylionowym reklamowym parasolem. W ramach protestu gotowa jestem zapisać się do Zielonych i przywiązać do drzewa.

  3. Nie ma potrzeby betonowania Bazarowej Kępy ale trzeba ją uporządkować.
    Nóg moczyć nie radzę bo mogą się rozpuścić i żeby to się nie stało, też jestem w stanie się „zapisać” do ekologów. A zachowana „dziewicza” przyroda niech będzie 20 km od Torunia.

  4. Mamy wyraźną rozbieżność interesów 😉 Kępa jak sama nazwa wskazuje ma być kępą (zieleni) a jak się ją uporządkuje to zrobi się z niej promenada albo drugi Bulwar Filadelfijski, który zresztą wcale nie jest specjalnie ładny, ot, kilometr betonowych schodów. Tubylcy i turyści na Kępę chodzą i będą chodzić okazjonalnie (bo za daleko) a rodzimy Nil będzie całe uporządkowanie rokrocznie zalewał. Jak chcesz parku to zapraszam na Bydgoskie. Kępa jest fajna jaka jest, bóbr też człowiek i gdzieś mieszkać musi, zresztą są tam wydeptane ścieżki, jak ktoś ma kaprys spacerować to nie ma problemu. Jedyne co mam Kępie do zarzucenia to kujawskie komary, wielkie i żarłoczne jak smoki 🙂

  5. Dokładam swój głos za ‚nierewitalizacją’ Kępy, niech sobie tam dalej buchtują dzikie dziki i żyją ptaszydła wszelakie. Jedyne co by się przydało, to okresowe oczyszczanie ze śladów tzw. cywilizacji, czyli folii, szkieł i innego dziadostwa zostawianego przez współczesnych neandertali.
    A z innej beczki jeszcze dodam, że ujęło mnie, jak wdzięcznie p.Sydow wybrnął z mniej chlubnych momentów Kępy – te „niepożądane żywioły” i „nierzetelne kobiety” to eufemizmy godne mistrza dyplomacji!.. 🙂

  6. Przyjmując założenia PT Izy i Wiecha powinniśmy jeszcze mieszkać w ziemiankach a co najwyżej w kurnych chatach.
    Kępa zwana bazarową jest sztucznym tworem. „Wisełka Polska” została wykopane przez Polaków aby ominąć komorę celną na Wiśle.
    Osobiście nie chciałbym na niej betonów, ale sensowne uporządkowanie przywróciłoby teren podobny do widoku na zdjęciu powyżej.

  7. Co to za różnica czy to wyspa, cypel czy skraj lądu. Kępa nie jest sztucznym tworem ponieważ zachowana została jej naturalna substancja, kępa nie jest zadrzewiona ludzką ręką. Sztuczny twór to park.
    Szczęśliwie dla Kępy (i dla mnie), Kępa leży na terenie zalewowym więc żeby ją „ucywilizować” trzeba byłoby ją podwyższyć lub przynajmniej usypać wał chroniący przed powodzią. Na szczęście dla Kępy (i dla mnie) Kępa jest w dużej części rezerwatem więc raczej mogę być spokojna o to, że nikt tego nie zrobi i że na Kępie nigdy nie będzie żadnych wodotrysków ani innych miejsc sprzyjających masowemu wypoczynkowi 😉
    Jeśli jednak chcesz zrobić coś dla Kępy i swojego miasta to masz ku temu świetną okazję:
    http://torun.gazeta.pl/torun/1,35576,15911864,Na_spacer_do_parku_z_urzednikiem__Rusza__Zielony_Torun_.html#TRLokToruTxt

    A jeśli chodzi o kurną chatę to z prawdziwą przyjemnością pomieszkałabym w niej miesiąc czy dwa. Byle był tam dostęp do internetu bo inaczej nie mogłabym tu pisać. 🙂

  8. No co? Ile bym się musiała nadąć w róg lub gołębi wypuścić żeby powiedzieć to co chcę powiedzieć! 🙂 Bez internetu ani rusz! 🙂

  9. Ja pokiwałem litościwie głową, z bezbrzeżnym smutkiem, na całość Twych poglądów Izo… 🙁

  10. Oj tam, od razu ze smutkiem i to bezbrzeżnym! 😉 Gdyby ludzie mieli takie same poglądy, słowo „dyskusja” można by wykreślić ze słownika. 😉

  11. Kępa Bazarowa, zwana drzewiej Liszką, towarzyszy miastu od czasów lokacji, a i przed nią pewnie też. Dawniej wielokrotnie zmieniała kształt, choć ciągle trwa w tym samym miejscu. Tak samo, jak kształt zmieniało się także jej zagospodarowanie i przeznaczenie. Była piaszczystą plażą, miejscem handlu i siedzibą miejskiego partactwa. Zsyłano na nią panny swawolne, oddające się nierządowi bez dzielenia się zyskami z Radą i burmistrzem (to dlatego kat wyświecał je z miasta – choć sam podobny, z tym że miejski, przybytek prowadził). Służyła za plantację wikliny i wysunięty szaniec, na którym to ranny, leżący na łóżku, gen. Woyczyński dał łupnia von Neubergowi, za co temu ostatniemu wystawiono pomnik. Teraz jest dziką, pełną monumentalnych samosiejek enklawą dzikiej przyrody w środku miasta, co jest ewenementem podobno jedynym w Polsce (zresztą skansen w środku miasta też). Może pójdźmy na kompromis: Niech okolice mostu drogowego będą przekształcone, uzbrojone w alejki, lampy i inne parkowe elementy, jednak uszanujmy to, co przez wiele lat samo zdziczało. Otoczenie mostu kolejowego na wschód od „Budowlanych” niechaj zachowa ten swój dziki, ale przez to bardzo ciekawy, wręcz tajemniczy charakter.

    Natomiast jeśli chodzi o „Polską Wisłę”, to nikt jej nie przekopywał. Do lat 80. XIX w., czyli do czasu regulacji rzeki, ta południowa odnoga, opływająca Kępę Bazarową od polskiej strony miała ok 150 metrów szerokości, zaś komora celna powstała przy zbudowanym na lewym brzegu, około roku 1426, Zamku Dybowskim, w miejscowości zwanej Nieszawą, z której to do kępy był spory kawałek.

  12. Nie wiem skąd wiedziałem o przekopaniu „Polskiej Wisełki”, a może tylko ją poszerzali? Celem opływania Torunia „Polska Wisełką” było ominięcie zamku krzyżackiego. Niestety nigdzie nie znalazłem potwierdzenia powyższych słów więc zgodzę się z babu-2. Jeżeli ja mam racje to zgodę wycofam.

  13. Zmiany wielkości Kępy Bazarowej, a co za tym idzie i szerokości „Polskiej Wisły”, można znaleźć tu:
    http://historicus.umk.pl/kart/plany.html

    Pod kolejnym linkiem widać, że szerokość Wisły między kępą a południowym brzegiem w 1793 roku wynosiła 255 metrów. Naniosłem tu plan kapitana Douglasa na zdjęcie satelitarne miasta. Dokładność +/- 5m. Warto też spojrzeć na północny brzeg i zadać sobie pytanie o zasadność badań archeologicznych zleconych przez miasto w 2010 roku na placu budowy hotelu Copernicus.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/yg/ve/u3pf/kibbEb9Gjl7DbgVquX.jpg

  14. Dziękuje babu2 za trud włożony w sprawę Kępy Bazarowej.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Stanisław.

  15. @ Babu2
    Dołączam się do podziękowań za rozwinięcie tematu, szczególnie za ostatni link do Twojego dzieła porównaczego. Kawał dobrej roboty!

    @zwolennicy ‚uparkowienia’ Kępy
    Dobrze czasem nieco wyhamować ten nasz ‚trynd’ cywilizacyjny. Skłonność do ingerencji tu i tam, kamionowania skwerków (bruk w sumie ładny jest i co najważniejsze – nie trzeba go kosić..) i regulowania nawet skrawków zieleni chwilami poraża. Niejedno miasteczko dosłownie zabiło swój rynek, wycinając stare drzewa i kasując trawniki na rzecz bruku, albo – w wersji ‚hard’ – kostki bauma.
    Nie idźmy tą drogą!
    Niech Matka Natura sama sobie Kępą dalej zarządza, bez ingerencji człowieków 😉

  16. troche jednak mogliby ta Kepe popodcinac… co prawda starcilaby urok dzungli malomiejskiej i status rezerwatu lub chaszczy w srodku miasta, ale moglby tam powstac niezly park z dojsciem na zamek dybowski oswietlony i z laweczkami, jednym slowem teren uporzadkowany. mogliby tez odtworzyc stare zejscie z mostu drogowego na Kepe.

  17. To Kępa Bazarowa jak nazwa wskazuje a nie kępa zieleni. Nie widzę konfliktu w tym aby ją i uporządkować i zostawić część przyrodzie. Ten rezerwat powstał niedawno, przez większość stuleci kępa była eksploatowana przez ludzi, którzy nie widzieli w tym problemu. Można by tez odtworzyć restaurację która tam była, gdyż po spacerach na Kępie często jestem zziębnięta i chętnie bym usiadła w ciepłym i popatrzyła na Starówkę przez okno popijając ciepłego grzańca, zamiast marznąć na tarasie widokowym; i jakieś ścieżki utwardzane wzdłuż Wisły z wiatami też by się przydały, bo można się utopić w błotku.

  18. Myślę, że uporządkowanie Kępy nie tylko nie zaszkodzi, a wręcz podniesie jej walory estetyczne. Zarośnięta i zaniedbana nie prezentuje się zbyt dobrze.

  19. Starzy nie chcą pisać? a może nie pamiętają!
    W czasach „strasznej komuny” tętniła życiem Przystań Wioślarska. Wioślarze, motorowodniacy itd. Wspaniali Ludzie .Małżeństwo Wilniuków organizowało tam wodniackie życie. Nikt im nie płacił, prowadzili Zakład Fotograficzny w Toruniu. Wspominam Ich z rozczuleniem, spoczęli na Cmentarzu przy Gałczyńskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *