Z Rady miejskiej m. Torunia

Posiedzenie 29 stycznia 1930
(…)
Na parceli położonej przy ul. Kraszewskiego (za laskiem przy ul. Słowackiego) pobudowali domy mieszkalne radca wojew. P. Wiśniewski, poster, policji p. Lewandowski i inni. Domy te są już wykończone i zamieszkałe nie mają jednak ani kanalizacji, ani wody, ani gazu. Właściciele tych domów zwrócili się do magistratu o przyłączenie tych domów do sieci kanalizacyjnej i wodociągowej. Magistrat odmówił ponieważ domy te zostały pobudowane wbrew woli magistratu i wbrew planowi regulacji miasta. Pp. Wiśniewski i Lewandowski zwracali się do magistratu o pozwolnie na budowę, a gdy otrzymali odmowę, zwrócili się do urzędu wojewódzkiego, który nakazał magistratowi wydać pozwolenie, co też się i stało. Położenie jednak tych domów koliduje z planem regulacyjnym, który kosztował miasto dużo pieniędzy i który przecież przez władze wojewódzkie byt zatwierdzony.
Rada Miejska postawioną została wobec faktu dokonanego, że ludzie tam już mieszkają i że nie mogą oni obejść bez gazu, wody ani bez kanalizacji. Wobec tego Rada uchwaliła przekazać sprawę komisji budowlanej, która rzecz zbada i sporządzi kosztorys koniecznych prac.
Słowo Pomorskie, styczeń 1930 r.

kraszewskiego 44

Komentarze do “Z Rady miejskiej m. Torunia

  1. Dobrze, że rozsądnie zakończyła się ta „wojna” urzędnicza. Dzięki temu te domu stoją do dziś i służą ich mieszkańcom.

  2. O ile dobrze rozumiem tekst notatki, nie była to „wojna” urzędnicza, a wymuszenie zatwierdzenia samowoli budowlanej przez ustosunkowanych „budowniczych”.

  3. Stanisław. Może i służą do tej pory mieszkańcom, ale przez te domy mamy dodatkowe zakręty na Kraszewskiego, a kto wie o ile ci urzędnicy powiększyli koszty rozbudowy tejże ulicy. Przez te domu konieczne było większe wgryzienie się w lasek i górkę w lasku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *