Zagadnienie regulacji Torunia

Toruń znajduje się w bardzo szczęśliwych warunkach, jeżeli chodzi o możliwości regulacji. Przede wszystkiem prawie 50% terenu w części objętej obecną zabudową jest niezabudowanych, dzięki czemu jest ułatwiona możność przeprowadzenia nowych ulic, zakładania nowych placów, zieleńców itp.
Natomiast kwestja jednolitej i racjonalnej zabudowy, ujętej w sposób odpowiadający wymaganiom dzisiejszej urbanistyki, jest nadzwyczaj trudna. Mianowicie stoi cały szereg domów nie-zharmonizowanych ze sobą (zwłaszcza na Mokrem, Chełmińskiem), przypadkowo postawionych (wskutek zmiany przepisów budowlanych po zniesieniu rejonu fortecznego). Poza tem budownictwo mieszkaniowe skupia się na ogół w rękach prywatnych, wskutek czego jest utrudniona jednolitość ujęcia zabudowy ulic.
Dzisiejsza regulacja musi rozpocząć się walką o jednolite fasady. Sprawa ta była świetnie pojmowana i organizowana w wiekach średnich a zwłaszcza w epoce renesansu i baroku, czego znakomitemi przykładami są plac Vendome w Paryżu, Piaca de Commercio w Lizbonie, renesansowy Rynek w Zamościu oraz plac Stanisława w Nancy.
W celu osiągnięcia jednolitości fasad należałoby uświadomić ogół budujących, że nie przesadnie wyróżniający się dom jest piękny, lecz dom będący częścią składową ulicy.
Patrząc na sprawę regulacji miasta z punktu widzenia poszczególnych dzielnic, w pierwszej linji wyróżnia się śródmieście, które trzeba zachować (o ile chodzi o zabytki) i zneutralizować krzykliwe fasady z ostatnich 80-ciu lat, zwłaszcza w sąsiedztwie gmachów zabytkowych (np. pseudostylowe fasady poczty, Dworu Artusa, otoczenie gdaniska itp.). Pod względem komunikacyjnym należy dzielnicę staromiejską, która zawsze będzie posiadała charakter handlowy, wydzielić z ruchu tranzytowego i otoczyć zielenią.
Poza tą dzielnicą będą istniały tylko dzielnice mieszkaniowe i dzielnica mieszkaniowo – przemysłowa, ta ostatnia w miejscu zarezerwowanym przez niemiecki plan regulacji. Położenie dzielnicy przemysłowej dyktowane jest względami sanitarnemi (wzgląd na panujące wiatry) i sąsiedztwa bocznic kolejowych.
Najbardziej. wskazanem byłoby połączenie dzielnicy przemysłowej własnym kanałem z Wisłą dla podprowadzenia berlinek z węglem do fabryk. Tańszy byłby przewóz oraz odpadłaby jako niepotrzebna czynność przeładowywania.
Nasza dzielnica przemysłowa (Mokre) nie może uzyskać tych udogodnień ze względu na wysoki brzeg Wisły, na którym leży Toruń; zresztą łatwość komunikacji kolejowej zapewnia jej w zupełności dogodność transportu węgla i surowca. Ponadto nie osiągnie ta dzielnica pod względem przemysłowym nigdy nadzwyczajnego znaczenia, bo będzie prawdopodobnie zawsze dzielnicą mieszaną.
Dzielnica reprezentacyjna, tj. gmachów użyteczności publicznej, koncentrować się powinna wzdłuż Wałów, w sąsiedztwie obecnego Województwa, co jest o tyle uzasadnione, że Wały powinny zamienić się na arterję tranzytową, odciążającą ruch ze śródmieścia. Tu w przyszłości staną dalsze gmachy urzędów drugiej instancji, Muzeum, Konserwatorium Muzyczne, Książnica, Archiwum itp. Położenie dla gmachów monumentalnych jest tu nadzwyczaj korzystne, gdyż ich fasady mogą być widoczne od Wałów jak i od Czerwonej Drogi poprzez przyszły park, który założony będzie na terenach pofortecznych.
Punktem wyjścia komunikacji winno być stworzenie kręgosłupa arteryj tranzytowych, co jest tem trudniejsze, że ruch tranzytowy w ogóle zbiega się w śródmieściu. Wydzielenie tej dzielnicy z ruchu tranzytowego uratuje śródmieście od niebezpiecznych kolizyj.
Ulica Bydgoska dziś ma znaczenie arterji tranzytowej, co jest ze wszechmiar niewskazane. Bydgoska z naturalnej struktury jest i powinna zostać aleją spacerową, tem bardziej, że jest zabudowana, z małym wyjątkiem, tylko jednostronnie. Życie narzuciło istnienie składów przy ul. Mickiewicza; te same przesłanki winny podyktować przeniesienie ruchu tranzytowego na ul. Mickiewicza, co stanie się automatycznie, gdy ta ulica otrzyma odpowiednią jezdnię.
Struktura szosy Chełmińskiej odpowiada całkowicie jej przeznaczeniu. Ulica Lubicka uzyska b. dogodne połączenie z siecią komunikacyjną z chwilą wykończenia ul. Traugutta (nowej arterji, łączącej Lubicką z Warszawską).
Jest rzeczą pewna, że prawidłowe ukształtowanie sieci komunikacyjnej zyska na aktualności po otwarciu nowego mostu drogowego, który wpłynie poważnie na zmianę ustroju komunikacji Torunia.
Ściśle związana z regulacją jest sprawa zabudowy miasta, która z wyjątkiem przedmieścia Bydgoskiego nie jest jednolita. Nawet i Bydgoskie jest zabudowane nieprawidłowo, do niedawna bowiem sądzono, że fasady domów biec muszą równolegle z ulicą, bez względu na kierunek światła. Dzięki temu jedna strona ul. Mickiewicza i Słowackiego posiada fatalne oświetlenie.
Obrazem pojęć nowoczesnej urbanistyki jest projekt zabudowy bloku, objętego ulicami: Słowackiego, Matejki, Kraszewskiego i Moniuszki. Domy szeregowe w tym bloku staną według orjentacji północ – południe, aby obie strony budynków otrzymały oświetlenie słoneczne.
Dziki sposób zabudowy Chełmińskiego i Mokrego jest wynikiem późnego wcielenia tych dzielnic do obszaru administracyjnego miasta.
Obowiązujące przepisy pollcyjno-budowlane niemieckie służą obecnie za podstawę rozwoju zabudowy. Przepisy te łącznie z wykonaniem planu regulacji muszą być zmienione, celem dostosowania ich do życia, nowego planu i nowych pojęć w urbanistyce. Należy wróżyć, że Toruń przy opiece, jaką Magistrat sprawie regulacji usiłuje zapewnić, po szeregu lat uzyska wygląd miasta racjonalnie zabudowanego i rozplanowanego.
W tym kierunku powinna współdziałać z władzami miejskiemi inicjatywa prywatna, której Magistrat, ze swej strony służy bardzo wydatnie, jak rzadko które miasto ułatwiając nabywanie działek i prowadząc racjonalną politykę gruntową.
M. S. [Marian Sydow]
Słowo Pomorskie, lipiec 1932 r.

Komentarze do “Zagadnienie regulacji Torunia

  1. Jakby autor dożył dzisiejszych czasów, to by się chyba troszkę zdenerwował.

  2. Ciekawy artykuł. 🙂 Widać myśl przewodnią kierunków rozwoju miasta i służące jej koncepcje. Szkoda tylko, że w kwestii wyprowadzenia komunikacji ze śródmieścia (tranzytu samochodowego na linii północ-południe i wschód-zachód) niewiele zrobiono aż do otwarcia mostu autostradowego na Wiśle (1998) i trasy S10 (drogi poligonowej w 2005), gdy problem nadmiernej liczby aut w centrum Torunia stał się palący. Jakby ta kwestia została zupełnie pominięta w planowaniu…

  3. Napewno aktualne to:
    1. ochrona starówki,
    2.”stworzenie kręgosłupa arteryj tranzytowych”,
    3.przywrócenie starówce funkcji handlowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *