Na nowym moście w Toruniu

Obecny stan robót przy budowie mostu w Toruniu — Tramwaj na moście — Zakładanie izolacji na jezdni

 

Przed kilku dniami donosiliśmy, że nowy most zostanie oddany do użytku dopiero pod koniec maja roku następnego. Sądziliśmy, że z powodu spóźnionej pory, nieodpowiednich warunków atmosferycznych, czy też braku środków prace zostały przerwane.
Tymczasem praca na moście wre w całej pełni.
Po lewej i prawej stronie Wisły dziesiątki brukarzy wykładają ulice dojazdowe kostką granitową. Elektrotechnicy zakładają elektryczne przewody oświetleniowe, badają przewody tramwajowe. Tory tramwajowe wykończono już do końca mostu i kursuje już nawet tramwaj. Co prawda nie służy on do przewożenia pasażerów, lecz jako wóz motorowy do przewozu wagonami kamieni i żwiru do budowy dojazdów.
Po prawej stronie Wisły zbudowano potężny dźwig elektryczny, który z nadbrzeża podnosi na most całe wózki kolejki polnej, naładowane żelaznemi armaturami, przeprowadza się bowiem staranną kanalizację nowego mostu.
Długie szeregi robotników polewają płytę betonową jezdni czarną jakąś masą, nakładają ogromne sztuki grubej tkaniny, kilkakrotnie powtarzając tę czynność. Okazuje się, że przeprowadza się tzw. izolację. Jeden z inżynierów z kierownictwa budowy udzielił nasi wyjaśnień. Celem izolacji jest ochrona płyty żelbetowej jezdni od przecieków, szkodliwych działań wodnych oraz atmosferycznych. Jest to przy mostach betonowych bardzo ważne, gdyż sama płyta żelbetowa łatwo ulega działaniom szkodliwych wpływów. Prace te wykonuje grudziądzki oddział Tow. Naftowego „Galicja” we Lwowie. Izoluje się płyty żelbetowe przetworami naftowemi, które nie zawierają żadnych szkodliwych składników, mogących zniszczyć beton. Materiały izolacyjne stosuje się w stanie zimnym, przez co utrzymują stałą zwięzłość i elastyczność. Przetwory smołowcowe okazały się do tego celu niezbyt praktyczne.

Na płytę żelbetową nakłada się warstwę masy, zwanej „Parkofiksem”, poczem pokrywa się ją jutą. Następuje teraz druga warstwa masy izolacyjnej pod nazwą „wodochron” i znowu warstwa juty w zmiennym kierunku. Po raz drugi smaruje się jutę wodochronem. Po stężeniu tych pięciu warstw, mniej więcej po 24 godzinach pokrywa się je dla uszczelnienia dodatkowego specjalną glazurą, w rodzaju asfaltu. Całość polewa się w końcu warstwą chudego betonu. Izolacja składa się więc z 7 warstw i dopiero na nią położy się jezdnię z kostki drewnianej, również impregnowanej specjalnym płynem, chroniącym od szkodliwych wpływów wilgoci. Tak szczegółowo przemyślana izolacja jezdni, ma na celu, by beton uchronić przed wilgotnością. Wiadomem jest, że beton wchłania w siebie wodę, a przy zmianach temperatury, szczególnie pod czas mrozu, jezdnia mogłaby ulec znacznemu osłabieniu.
Prace izolacyjne na nowym moście wykonuje dyr Petryszyn z oddziału grudziądzkiego a bezpośrednim kierownikiem technicznym jest inż. A. Zakrzewski z Torunia. Nad wykonaniem izolacji pracuje kilkudziesięciu robotników wykwalifikowanych i bezrobotnych.
Jak nas poinformowało kierownictwo budowy nowego mostu, zanim Min. Komunikacji oddało wykonanie tych prac firmie krajowej, przeprowadzono cały szereg prób laboratoryjnych z przetworami zagranicznemi. Okazało się, że produkty krajowe, mimo znacznie niższej ceny, dorównują zagranicznym, szczególnie angielskim.
Słowo Pomorskie, listopad 1933 r.

Komentarze do “Na nowym moście w Toruniu

  1. „Prace te wykonuje grudziądzki oddział Tow. Naftowego „Galicja” we Lwowie.”
    Czy na bazie tego oddziału nie powstał”HYDROGEOWIERT”.Może ktoś z Grudządza dorzuci swoje wiadomości.
    Pocieszające też jest to ,że często krajowe wyroby nie ustepują zagranicznym i tak jest dzisiaj.

  2. Czytając ten prawie słyszałam głos Andrzeja Łapickiego czytającego Polską Kronikę Fimową 🙂

  3. Po wysadzeniu Mostu Drogowego, przez Wojsko Polskie, mieszkańcu Starego Miasta i Bydgoskiego Przedmieścia przez kilka dni zwozili do domów kostkę drewnianą – do palenia w piecach. Byli tacy, którzy po wojnie w piwnicy mieli jeszcze zapas. Sorgowni.

  4. W całym Internecie, tylko na tej stronie można znaleźć wyjaśnienie co to jest „parkofiks”. Nie ma tego nigdzie! 🙂
    Gdyby dziś relacje z budowy mostu były tak ciekawe i wciągające, to na taras widokowy zbudowany dla gawiedzi przy Winnicy trzeba by sprzedawać bilety wstępu dla rozładowania tłoku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *