Osobliwe nazwy miejscowe w Toruniu

Kiedy po zawarciu traktatu wersalskiego 28 czerwca 1919 r. zaczęto na dobre przygotowania do przejęcia Torunia przez władze polskie, pomyślano też o przywróceniu starych nazw ulic miasta, nazw staropolskich, przechowanych w ustach ludu i w starych dokumentach aż po nasze czasy.

Wówczas nadano wielu ulicom Torunia, według ustalonego dokładnie planu, nazwy tradycyjne, które zachowały w sobie coś malowniczego folkloru średniowiecza, np Zaułek Prosowy, Piekary, Garbary, Jęczmienna, Sukiennicza itp. Te stare nazwy Śródmieścia kontrastują wybitnio z dość na ogół szablonową nomenklaturą przedmieść, które pozbawione tradycji otrzymały nazwy nieco sztuczne, bo wzięte z literatury itp.

Poza obrębem zabudowań miejskich lub obok nich istnieją jeszcze w pamięci starych ludzi niektóre osobliwe nazwy. Nie utrwalone w nazwach ulic powoli nikną i niezadługo zaginą, jeżeli miłośnicy rzeczy swojskich nie zabiorą się do zapisywania tych ciekawych pozostałości dawnego stanu rzeczy.

U ludu te nazwy żyją życiem tradycyjnem i z tej ustnej tradycji należy je wyławiać, by je zachować potomności. Trud opłaci się sowicie, bo na ich podstawie będzie można kiedyś odtworzyć mapę topoonomastyczną Torunia.

W tym krótkim zarysie chcielibyśmy zwrócić uwagę na kilka takich osobliwych nazw. których pochodzenie czasem jest niezupełnie jasne.
Powiedzieć to można np o nazwie Egipt, która przylgnęła w ustach ludu do piaszczystego wydmuchu przy ul. św. Jerzego. Jeden ze starych toruńczyków tłumaczył nam, że nazwa ta pochodzi stąd, że tu chowano kupców ze Wschodu (Egipcjan i innych), których nieubłagana śmierć dosięgła z dala od kraju ojczystego na błoniach toruńskich.
Można tłumaczyć tę nazwę też w sposób odmienny. Niegdyś nazywano Cyganów Egipcjanami. jako że podawali jako swą ojczyznę Egipt, kiedy po raz pierwszy pojawili się w Europie. Może więc było tutaj obozowisko Cyganów, i stąd toruński Egipt mógł wziąć swą nazwę.

Ze Wschodem ma związek inne jeszcze oznaczenie, a mianowicie popularna Kępa Bazarowa. Bazar, to zwykle na bliskim Wschodzie oznaczenie miejsca targowego. Na Kępie odbywały się już w średniowieczu targi, podczas których rozbijali swe namioty kupcy ze Wschodu. Turek, Pers i Ormianin zachwalał tu swe towary, i od tych bazarów w stylu wschodnim wzięła Kępa Bazarowa nazwę, jak i pobliska wioska Majdany, która zniknęła z powierzchni ziemi na początku r. 1813, podczas oblężenia rosyjsko-pruskiego zniszczona z rozkazu marszałka Davoust`a dowódcy wojsk francusko-polskich Torunia.

Nazwę Majdany utrwalono zresztą niedawno temu przy nazwaniu nowej ulicy przy budującym się dotąd moście drogowym.

Idąc w stronę klasztoru oo. redemptorystów przy ul. św. Józefa 1 i ul. Grunwaldzkiej mówią ludzie, że idą na „Wiesiołki”. W nazwie tej zachowała się tradycja dawnego miejsca straceń, wzgórka dotąd istniejącego, na którym dawniej stała szubienica. Na Wiesiołkach wieszano straceńców, skazanych na stryczek. Ponure to miejsce dziś przedstawia się raczej idyllicznie, i nic prócz nazwy, która przylgnęła szczególnie do pobliskiej ul. Grunwaldzkiej, nie przypomina już tragedyj, które tu się rozgrywały.

Całą serję starych ludowych nazw znajdziemy na przedmieściu Jakóbskiem. Dawniej zwano dzisiejszą Winnicę, której nazwa przypomina zresztą istniejące tu w średniowieczu ogrody winne, także Kołtuniewem; mówiono dawnemi laty, że mieszkają tam cioty i z przekąsem wyrażano się o całej tej dzielnicy. Dziś pozostała na tem miejscu malownicza nazwa Winnicy i złośliwy przydomek Kołtuniewa pokutuje już chyba tylko u najbardziej zatwardziałych tradycjonalistów.

Tuż pod Winnicą znajduje się malownicza grupa domków rybackich. Jest to tzw. Treposz. Skąd ta nazwa pochodzi, trudno powiedzieć; w każdym razie już w r. 1259 jest wymieniona po raz pierwszy, jako miejsce gdzie stał młyn miejski. W niemczyźnie średniowiecznej Treposz przybiera brzmienie Trias: która z tych dwóch nazw jest pierwotna, o to niech sprzeczają się uczeni.

Niedaleko Treposza, między Winnicą a ul. Lubicką koło fabryki krochmalu jest wąwóz, który nazywają Parową. Nazwa ta ogólnie używana w ziemi Chełmińskiej, jako oznaczenie wklęśnięcia, wądołu, stąd też nie nastręcza wątpliwości co do właściwego znaczenia.

Jasne jest też znaczenie nazwy polnej, dotąd używanej na Bielanach (między lotniskiem a wodociągami miejskimi): Suchy Jarmuż. Niegdyś uprawiano tu widać jarmuż na większą skalę; pozostała po tej uprawie nazwa, która żyć będzie długo jeszcze w pamięci ludu.
Civis Thorunensis
Słowo Pomorskie, maj 1933 r.

Komentarze do “Osobliwe nazwy miejscowe w Toruniu

  1. O wielu miejscach nigdy nie słyszałem(np. o nazwie Egipt, Suchy Jarmuż, Kołtuniewo). Natomiast jako bardzo mały chłopiec, ale pamiętam zjeżdżałem na sankach z „wzgórka dotąd istniejącego, na którym dawniej stała szubienica”.
    Nazwy ulic, miejsc są „magazynem” naszej historii.

  2. Górka dla wisielców była jeszcze w roku 1961.
    Chodziłem do Tech. Chemicznego na Rybakach a w Tech. Mechanicznym mieliśmy raz w tygodniu warsztaty.
    Na górkę niektórzy chodzili „na papierosa”.
    Znikła /chyba/ przy budowie krytego basenu.

  3. Słyszałem , że górkę wisielców nazywano też ,,Galgus”

  4. Po niemiecku górka nazywała się der Galgen – szubienica, stąd spolszczenie „Galgus”

  5. z tego co pamietam to jeszcze po tej gorce chodzilam na poczatku lat `90. byla na wprost basenu na ul Jozefa, tam gdzie teraz stoi kompleks sportowy.byla to wielka gora piachu, byc moze juz czesciowo zniwelowana.

  6. @um
    Jeśli chodzi o Wiesiołki to w latach 90-tych daaawno już tej górki nie było. Właśnie w tym miejscu powstał basen…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *