Pierwszemu poległemu w obronie Pomorza

W 7-ą rocznicę wyzwolenia.

Obecna chwila na Pomorzu przypomina nieco czasy walki z osławionym „Grencszucem”. Jak wtedy tak i dziś wola Pomorza stawia się hardo przeciw bezczelności niemieckiej oraz tym wewnętrznym próbom, które w postaci obłudnej czy jawnej uprawiają tutaj swój interes osobisty i partyjny na szkodę ludności pomorskiej. W tedy mimo zawartych traktatów Pomorze wiarę swą przez ogień i krew, wyznało.
Z pewnością więc ma to swą przyczynę w czasie obecnym, że 7-mą rocznicę wkroczenia wojsk polskich na Pomorze, taki Toruń np. obchodził przez uczczenie pierwszego poległego w obronie Pomorza. Myśl ta wyszyła z tutejszego „Sokoła”. Przyłączyły się do niego wszystkie inne Towarzystwa P. W., a więc: Koło Oficerów i Podoficerów, Powstańcy i Wojacy, Hallerczycy z Drużyną Błękitną i młodzież katolicka ze sztandarami. Liczne ich oddziały zebrały się wczoraj w niedzielę, w południe na placu św. Katarzyny. Obecni byli jeszcze z wojskowości ppułk. Lieber oraz przedstawiciele Związku Towarzystw. Stąd długi pochód udał się przez miasto na cmentarz wojskowy.

Tutaj tłumy, wśród których też dużo publiczności, ustawiły się w czworobok koło grobów. Nad jednym grobem stanął poczet honorowy z wieńcem. Na jego kamiennej tablicy czytamy: Ułan Pająkowski † 17. 1. 1920. Cichy ten bohater i młody Pomorzanin walczył w ówczesnym pułku toruńskim; poległ w potyczce z „Grencszucem” pod Gniewkowem.Nad grobem Jego, dziś tak drogim, przemówił sokół druh Gordon w te iście żołnierskie słowa:

„Dzień 17 stycznia 1920.
Apel wieczorny i rozkaz: Jutro przed świtem oddział wyrusza w kierunku Torunia na oswobodzenie Pomorza

Dobranoc! Do widzenia — jutro!
Nazajutrz przed świtem oddział stał w ordynku. I ty, druhu, byłeś na posterunku, wyczekując z gorącem upragnieniem oswobodzenia Pomorza.

Nie doczekałeś się tej jasnej chwili Ale ofiarując krew swoją, poległeś przy zdobywaniu Pomorza na polu chwały jako pierwszy rycerz.
Twe śmiertelne szczątki utuliła oswobodzona ziemia ojczysta.

Składając widoczny ten znak naszej czci, przyrzekamy Tobie, druhu, że pamięć Twoja między nami nie zaginie, a że w obronie Pomorza przelejem ostatnią kropelkę krwi.”

Po tych słowach złożono na grobie piękny wieniec z napisem: „Pierwszemu poległemu w obronie Pomorza” i z podpisami wyżej wyliczonych towarzystw. Na zakończenie zimowe powietrze zadrgało gorąco od mocnych słów „Roty”, odśpiewanej przez obecnych. Pieśń skupiła się około wiecznego przybytku młodego bohatera i świeżo złożony mu wieniec płomienną aureolą uniosła ku niebu: lak myśl powstańcza, wyzwoleńcza zwycięża ponad grób.
Słowo Pomorskie, styczeń 1927

.

pajokowski_1.jpg

Komentarze do “Pierwszemu poległemu w obronie Pomorza

  1. Z planu Torunia wynika ze imię plutonowego Pajakowskiego to Gerard.
    To dzięki takim bohaterom zyjemy w wolnej Polsce

  2. Oby nigdy takich ludzi nie zabrakło w Polsce oraz aby pamięć o nich była zawsze w naszych sercach.

    Paweł Pająkowski z Brzeska

  3. Najprawdopodobniej zawiniła różnica czasu między Polską a Niemcami i gdy o godzinie 7 rano polskie oddziały ruszyły naprzód, Niemcy otworzyli ogień myśląc, że to atak. Ich zegarki wskazywały bowiem godzinę 6 rano…

  4. Jestem dumna z niego tym bardziej ze to mój wujek…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *