Zamach na lasek miejski

Jak wiadomo, utworzyła się w Toruniu kooperatywa mieszkaniowa urzędników i oficerów, mająca na celu pobudowanie dla swych członków mieszkań — domów. (…)
Jednakowoż nie możemy się pogodzić z jednem, że kooperatywa ta ma otrzymać jako teren do budowy domów obecny lasek miejski, położony pomiędzy ulicą Słowackiego i św. Jerzego i sięgający od elektrowni do ulicy Matejki (dawniej Hepnerstr.). (…)

.
031_plan_1937.jpg

Każdemu, młodemu i starszemu znany jest zapewne ten lasek, w którym znajduje się piękny tor saneczkowy i młodzi i starzy korzystają z niego w zimie z wielką uciechą. W lecie zaś jest to ulubione miejsce przechadzek i zabaw dla dzieci i starszych osób.
Lasek spoczywa na jednym długim grzbiecie pagórkowatym, który to grzbiet przenosi się, lesisty, w półkole w stronę hali lotniczej. Idącemu ulicą św. Jerzego przy cmentarzach przedstawia się piękny widok tego lasku, położonego w formie sierpa na wspomnianym grzbiecie, i nie wiem, czy wiele miast na Pomorzu może się poszczycić takim laskiem, położonym niedaleko śródmieścia. Trzeba wziąć też pod uwagę, że cały teren w okolicy hali lotniczej, pomiędzy Chełmińskiem i Bydgoskiem przedmieściem będzie wnet zabudowany. W razie zniszczenia więc wspomnianego lasku, pozostaje dla całego miasta Torunia jako jedyny bliski lasek na Bydgoskiem przedmieściu, stosunkowo skromny w rozmiarach
Wobec tego więc proszę wszystkich mieszkańców Torunia, którym dobro swoje i przyszłych pokoleń leży na sercu, aby wyszli i obejrzeli sobie, co ma się stać i aby energicznie zaprotestowali przeciw zniszczeniu tego lasku i mam nadzieję, że rada miejska do jego zniszczenia nie dopuści tylko otoczy go jeszcze większą opieką.
Trzeba dodać, że drzewo z tego lasku nie jest drzewem budulcowem, żeby mogło się przydać kooperatywie mieszkaniowej do budowania domów. Poza tem trzeba się zapytać, dlaczego kooperatywa mieszkaniowa uwzięła się właśnie na ten lasek, gdzie teren jest taki nierówny i splantowanie jego pociągnęłoby za sobą wielkie koszty. Przecież w okolicy hali lotniczej jest ziemi dość i jest ona płaska jak stół.
Zatem czuwajmy, aby później nie mówiono, że Niemcy umieli piękno i kulturę zachować i podnieść, a myśmy umieli zniszczyć.
Słowo Pomorskie, luty 1923 r.

Komentarze do “Zamach na lasek miejski

  1. prawda taka, że ten lasek był głównie siedzibą menelstwa i dresiarstwa, miejscem gwałtów, kradzieży i pobić… no i też ulubionym miejscem młodzieży z VLO by wyjść na dymka jak był „przypał” na tzw. „zielonym”, co sprawnie wykorzystywało wyżej wymienione menelstwo i dresiarstwo i napadało na uczniów wyłudzając najczęściej fajki / pieniądze. Co ciekawe dzieciaki najczęściej z gaciami pełnymi ze strachu nic nie mówiły nauczycielom, bo jak tu wytłumaczyć, że się było za terenem szkoły w trakcie trwania zajęć…. 😀

  2. No to teraz będzie spokój. Część drzew zostanie wycięta, postawi się apartamentowiec, ogrodzony oczywiście i zapanuje ład oraz porządek.
    Oby jak najszybciej, bo w kolejce czeka już park na „uporządkowanie”…

  3. Prawda jest również taka, że chyba rozsądniej pozbyć się menelstwa i dresiarstwa a lasek zagospodarować. Dziwne, że Szanowny Student nic nie napomknął o likwidacji knajp w mieście gdzie równie łatwo w głowę dostać. Jeśli zaś jakiś małolat czuje się na tyle dorosły żeby urywać się ze szkoły i palić to w razie potrzeby niech będzie również na tyle dorosły żeby powiedzieć gdzie był i kto mu krzywdę zrobił.
    Sądzę, że gdy Szanowny Student już przestanie być studentem to bardzo zatęskni za kawałkiem lasku gdy go ślubna z przychówkiem na spacer wyśle lub każe pieska odsiusiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *