Zatargi flisów z kupcami

Zatargi flisów z kupcami drzewa należą tu w Toruniu do powszednich rzeczy. Właściciel transportu, albo też jego zastępca, kasyer lub przedsiębiorca spławu, dopuszczają się bardzo często oszustw względem biednych flisów, wytrącają im, nie dotrzymują umowy, a często nawet wcale nic nie płacą, uciekając z miasta. Kłótnie, spory przed policyą, bijatyki to zwykły przebieg regulowania tych interesów. W tych dniach np. uciekł przedsiębiorca, grosza flisom nie zapłaciwszy, tak że policya aresztem transportowane drzewo obłożyć i o jakie takie pomieszczenie biednych flisów postarać się musiała. W Toruniu potrzebny koniecznie konsul austryiacki i rosyjski, inaczej nieporadni flisacy zaiste będą doznawali krzywdy. Władze tutejsze w najgwałtowniejszych razach tylko występować mogą; konsul ze strony miejscowego rządu, któremu kupiec podległy, mógłby wcale inaczej podziałać.

Gazeta Toruńska, grudzień 1873

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *